🌒 2.5 Latek Nie Chce Jesc

2,5 latka i nie wiele mówi. Witam, jestem tatą 2,5 letniej córki. Lenka to energiczna dziewczynka, od 10 m-ca chodzi, od czasu gdy miała 18 miesięcy już nie potrzebuje pieluszki, woła w swoim języku. Jest bardzo kontaktowa mimo że słabo mówi. Natomiast zasób słów ma bardzo niewielki: "mama, tata, pan, chce to, baba, tutu, mniam Nie starcza mi. Co 4godziny odciągne czasem 80ml czasem 30 (dziecko wypije 60-80) ale jak chce więcej do tych 30 to na żaden sposób nie idzie, po prostu nic nie leci. Daje jej wszystko co odciągne,ale jestem zmuszana dokarmiac mm bo nie zawsze mam wystarczająca ilość. Witam Mamy problem z nasza niespelna 3 letnia coreczka. Od jakiegos czasu w ogole nie chce jest sniadan obiadow i kolacji. Najlepiej to 3 razy dziennie mleko jakas sucha bulka i chipsy. Tego ostatniego unikam jak ognia i slodycz juz do minimum ograniczylismy a mala nadal nie jje. Słyszalam ze to To ma być zabawa, a więc nie każ dziecku zjadać całego produktu — wystarczy, że powącha, dotknie, a dopiero potem spróbuje, poliże, a nawet pogryzie i wypluje jedzenie. Zrób notatki z 3 dni i zapisuj wszystko, co dziecko je i pije. Samodzielnie oceń ilości i sprawdź, czy pomiędzy posiłkami pojawiają się przekąski. Aby zachęcić psa do jedzenia karmy, zwłaszcza tej suchej, wprowadź mu stałe pory karmienia. Jak wskazują behawioryści, zaleca się, aby psy nie miały cały czas dostępu do jedzenia. Podawaj mu suchą karmę tylko 2 – 3 razy dziennie, w odpowiednich porcjach (w zależności od wieku psa) i zrezygnuj z przekąsek pomiędzy. Proszę pomóżcie mój synek ma 2,5 latek i za groma nie mogę go przekonać aby zrobił kupkę na nocnik czy na toaletę mam podkładkę. 2,5 latek nie chce robić kupki na nocnik. Przez Często przeziębieniom towarzyszy ból gardła, który dotyka także najmłodszych. Niestety maluch nie zawsze potrafi powiedzieć, co mu dolega, a złe samopoczucie sprawia, że traci apetyt i chęci do zabawy. Dlatego tak ważne jest, aby działać od razu i co najważniejsze – skutecznie. spis treści. 1. Objawy bólu gardła. 2. Domowe Gdy dziecko nie chce jeść, rodzice zaczynają panikować. Ich pociecha niknie w oczach, staje się szczuplejsza. Jednak brak apetytu u dziecka nie musi oznaczać poważnej choroby. Dlaczego dziecko nie chce jeść? Kłopoty z jedzeniem mogą wynikać z tego, że dziecko nie czuje potrzeby jedzenia wielkich porcji. Nerwowy 2,5-latek. Mam syna 2,5-letniego jest bardzo nerwowy, od kilku dni aż boję się brać go nawet na spacer, z początku ładnie się zachowuje, idzie z tatą za rączkę, cieszy się, a za chwilę nie wiem co mu jest, stanie na chodniku i nie pójdzie dalej, obraża się i koniec, wołam go, a on "nie" i tyle. Jak mąż poszedł po Profilaktyka biegunkowa. 1. Przyczyny biegunki. Przyczyny biegunki są niezwykle różnorodne, dlatego należy zawsze zwracać uwagę, w jakim momencie pojawiła się ta dolegliwość i jakie objawy jej towarzyszą. Mogą mieć podłoże bakteryjne, wirusowe i psychosomatyczne (wynikające np. z silnego stresu). Nigdy bym nie pomyślał, że zachowania dzieci tak niewiele się różnią od zachowań w „biznesie” Bycie rodzicem można zapewne zaplanować, ale nie można się do… Maciej Braciszewski na LinkedIn: Nigdy bym nie pomyślał, że zachowania dzieci tak niewiele się różnią od… Takich jak np. tabletki, pompki czy klasyczne ćwiczenia manualne. Jeśli nie dadzą one oczekiwanych rezultatów, zawsze możesz rozważyć sposoby nieco bardziej inwazyjne. Np. powiększenie penisa za pomocą żelu na bazie kwasu hialuronowego, lub operacyjnego wydłużenia prącia. Zestawienie 6 skutecznych sposobów na powiększenie prlFE. 23 stycznia 2015 176 No właśnie, kolejny raz ktoś nam chce wcisnąć, że chlebek z pełnego przemiału jest zdrowyW kwestii przeciekających jelit było już kopanie się po goleniach, czy coś takiego. Było pytanie – w ogóle ktoś może do spodu przeciekać i żyć? A gościu od testu buraczkowego, został obśmiany jak garbus, który przeszedł korytarzem metra. Śmiechom i żartom nie było końca. Co do testu buraczkowego, też mam śmieszne wolty, ale przeciekanie jelit spowodowane nieodpowiednim jedzeniem jest możliwe! Co więc może się stać, gdy treści jelitowe dostałyby się do krwiobiegu? Jak teraz coś przeżuwasz, to może przestań. Przeciekanie jednak jest możliwe, a spustoszenie dla zdrowia poważne. Wzdęcia, bóle brzucha, gazy, zmęczenie, wysypki skórne, migreny, bóle stawów, alergie, nieprzyjemne objawy psychiczne, autyzm i wiele więcej. I najbardziej szkodliwe w skutkach, czyli przewlekłe stany z nas słyszał, że pieczywo pełnoziarniste jest zdrowe, że generalnie ziarna są zdrowe Tymczasem ludzie historycznie spożywają ziarna od niedawna i szkoda, że w ogóle się na tę szamę rzucili, bowiem ziarna zawierają szkodliwe składniki pokarmowe i lektyny, mogące uszkodzić jelita. Część ziarna bogata w otrębowy błonnik, co pozwala na zachwalanie, że jemy pełne ziarno, jakże zdrowe, okazuje się, zawiera wiele szkodliwych składników pokarmowych. Istnieje znaczna liczba dowodów naukowych wskazujących, że ziarna, a także rośliny strączkowe, mogą powodować nieszczelność jelit i objawy temu towarzyszące. Bardzo często wystarczy wyeliminować ziarna, no i jeszcze rafinowane cukry z diety, na to miejsce wprowadzić fermentowane tradycyjnie pokarmy, aby zapobiec nieszczelności jelita i fatalnym problemom zdrowotnym z tym związanychCieknące jelito to sytuacja pojawiająca się z powodu rozwoju szczelin pomiędzy komórkami (enterocyty), które składają się na błonę wyścielającą ściany jelit Te małe luki pozwalają, aby substancje składające się ze strawionego pokarmu, bakterii i odpadów metabolicznych, które powinny ograniczać się do przewodu pokarmowego, jednak uciekły do krwi. Takie zjawisko nazywa się zespołem nieszczelnego jelita. Tutaj protokół testowania glutaminy w celu uszczelnienia przeciekającego jelita Wzbraniałam się, aby uwierzyć, że taka rzecz może mieć miejsce stosunkowo często, bowiem kał w krwi, wydaje się być bardzo poważną toksyną zapalną. Sądziłam, że śmiertelną. Ale okazało się, że owszem, jest, bowiem organizm przeżywa w tym czasie znaczny wzrost stanów zapalnych, ale jest to do przeżycia, a nawet cofnięcia. Układ odpornościowy zostaje zmylony, sądząc, że to jakiś najazd obcego najeźdźcy i zaczyna ten układ atakować własne ciało, jakby to ono było wrogiem. Jest to zjawisko autoagresji. Najczęściej zespół nieszczelnego jelita, jest związany z poważnymi chorobami jelit, takimi jak choroba Crohna (pisałam o nie tutaj – Choroba Leśniewskiego-Crohna, czy na pewno nieuleczalna?), wrzodziejące zapalenie jelita grubego, lub choroba trzewna, Jednak okazuje się, że nawet tak zwani zdrowi ludzie mogą mieć pewne stopnie nasilenia przepuszczalności jelit, prowadzące do różnorodnych nieprzyjemnych objawów zdrowotnych. I to wszystko można spowodować, ale na szczęście też leczyć odpowiednim na uwadze fakt, że ziarna zawierają szkodliwe składniki pokarmowe Dietetycy nawijają nam z megafonów, że ziarna (zwłaszcza pieczywo pełnoziarniste) są ważnym elementem zrównoważonej diety, i że są niezbędne, abyśmy zapewnili sobie codziennie odpowiednie składniki odżywcze i podaż chcecie się pytać Douglasa Grahama, tego od mojej 811, a jego 80/10/10? Nie ma sprawy, rozumiem, ale może zapytacie się kogoś z coraz większej liczby ekspertów, w tym dr Lorena Cordain’a, profesora na Colorado State University, czy aby nasze trzewia są przeznaczone do spożywania ziarna? A jak już, to czy nie wyrządzamy naszym jelitom krzywdy? Ziarna z tym całym swoim pakietem nierozpuszczalnego błonnika, są ostatecznie, absolutnie ubogim źródłem witamin i składników mineralnych w porównaniu do owoców i warzyw. And? No dobra, już miałam ukryć dalszą część wypowiedzi profesora Cordaina’a, bo to ostatecznie zwolennik diety Paleo, ale ujawnię, doktor dodał, „and mięsa i ryb”. Ależ ironia, jakże padają bastiony zdrowia. Ideały sięgają bruku. Chlebek pełnoziarnisty, to nie jest modelka na wybiegu? Całe ziarna dodatkowo zawierają szkodliwe składniki pokarmowe, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia. No mówię, że modelka. Co ja tak wbijam do modelek, muszę się chyba zważyć? Po pierwsze ziarna, to są nasiona roślin, a rośliny nie wytwarzają swojego materiału reprodukcyjnego, żeby ot tak, bez walki, oddać go zwierzętom. Dlatego w ziarnach siedzi mina. Ziarna mają się rozwijać w glebie, a w trzewiach zwierzęcia muszą się zachowywać zgoła po chamsku. Bo zadaniem ziarna, nie jest dogodzenie komukolwiek, poza własnym gatunkiem. No i dochodzimy do meritum. Ziarna, w szczególności całe ziarna zwiększają prawdopodobieństwo przepuszczalności jelit. Kurde flaczek. Istnieje też coraz więcej dowodów naukowych wskazujących, że ziarna, ale także rośliny strączkowe zawierają anty-odżywcze i inne substancje, które mogą zwiększać problemy z przeciekaniem dla dociekliwych Mamy więc:Gliadyny Gliadyny są głównym białkiem immunotoksycznym, które można znaleźć w glutenie i jednym z najbardziej szkodliwych dla zdrowia. Gliadyna daje chlebkowi z pszenicy charakterystyczną ciastowatą strukturę i zwiększa wytwarzanie jelitowych zonulin białka, co z kolei otwiera luki/szczelinki w normalnie ciasnych odstępach między komórkami jelitowymi (enterocytami).Ludzie sądzą, że tylko chorzy na celiakię nie powinni kontaktować się z gliadynami, w rzeczywistości jednak może się okazać, że nietolerancja gliadyny i pokrewnych białek pszennych, jest specyficzna dla naszego gatunku, zwanego człowiekLektyny Lektyny są kluczowym mechanizmem, za pomocą którego rośliny chronią się, aby nie zostały pożarte. No i ma to sens, że największe stężenia lektyn występują w ziarnach. Bo ziarno, to dziecko rośliny, i w ziarnie pokładana jest nadzieja, na przetrwanie gatunku. Uparte zwierzęta, które jednak spożywają pokarmy zawierające lektyny, mogą narazić się na podrażnienia przewodu pokarmowego, wraz z szeroką gamą innych dolegliwości. Stopień, w jakim są wyrażone niekorzystne efekty żarcia ziaren zależy w dużej mierze od tego, jak długo dane zwierzę uważa ziarno za swoje pożywienie. Zwierzę, które nazywa się człowiek dopiero od pięciuset pokoleń szamie ziarna i fasolę w dużych ilościach i wciąż jeszcze cierpi. Znacznie bardziej, niż wiele gryzoni i ptaków, które oparły swoją dietę na żarciu ziaren tysiące pokoleń wstecz. Nie daliśmy sobie czasu na przystosowanie się do takiej szamy. Na lektyny jesteśmy narażeni przede wszystkim z jedzenia ziarna, fasoli, ale też produktów mlecznych i roślin psiankowatych, takich jak ziemniaki, pomidory i papryka Jednakże, właśnie ziarno pszeniczne (triticum aestivum), używane najczęściej do produkcji chleba ma znaczącą rolę w indukowaniu lektyny o największych niepożądanych efektach, ze względu na to, że jest to stosunkowo nowa forma pszenicy, zawierająca aglutyninę z kiełków pszenicy, czyli naprawdę groźne WGA. WGA jest po prostu fatalne. Nie będę się rozpisywać w temacie, jak doktor Mercola, albo jego zespół, bo od nich to ściągnęłam, ale uwierzcie, bo badania tego dowodzą, że WGA stymuluje syntezę pro zapalnych cytokin (neuroprzekaźników) w komórkach przewodu pokarmowego i układu odpornościowego, a to z kolei odgrywa przyczynowo skutkową rolę, w patogenezie przewlekłego zapalenia jelita WGA odgrywa rolę w rozwoju choroby trzewnej (CD), jeszcze całkowicie odmiennej niż zwykła nietolerancja glutenu Zaś neurotoksyczność WGA może przekroczyć bariery krew-mózg w procesie zwanym „adsorbcyjna endocytoza,” a już na pierwszy rzut gałki brzmi to groźnie. Z kolei pszenica, nabiał i soja zawierające wyjątkowo duże ilości kwasu glutaminowego i kwasu asparaginowego,czyni je potencjalnie ekscytotoksycznymi. Ekscytotoksyczność WGA jest patologicznym procesem, w którym kwas glutaminowy i asparaginowy powodują nadmierną aktywację receptora komórek nerwowych, co może prowadzić do uszkodzenia ja tu dziwaczne rzeczy wypisuję! Te dwa aminokwasy mogą przyczyniać się do chorób neurodegeneracyjnych, takich jak stwardnienie rozsiane, choroba Alzheimera, choroba Huntingtona i innych zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego, takich jak epilepsja, ADD/ADHD i migreny. Okazało się też, że Cytotoksyczność WGA dotyczy również zwykłych, jak i rakowych linii komórkowych, zdolnych do wywołania albo zatrzymania cyklu komórkowego lub programowanej śmierci komórek (apoptozy). Generalnie za pomocą WGA możemy załatwiać masę kijowych spraw, jak zwiększać masę ciała, oporność na insulinę i leptynę. WGA wiąże się z łagodnymi, ale też złośliwymi guzami. Zakłóca produkcję sekretyny w trzustce, co może prowadzić do problemów trawiennych i przerostu trzustki. Na tym nie koniec, bo jest jeszcze kardiotoksyczność WGA, a także degradacja cytoszkieletu w komórkach jelitowych, narażająca nas na uszkodzenia wstawki dla wścibskich i ambitnych Jak wspomniałam na wstępie najwyższe ilości fatalnego WGA znajdują się w ziarnach pszenicy i w jej yyy … kiełkującej postaci, która jest reklamowana, jako najbardziej zdrowa ze wszystkich form. Mówiłam już dawno, że kiełki są nie ten teges. To teraz macie.♣ No i fatalny też jest cukier w kontekście przeciekania jelit. A tu tyle „zdrowych” ciasteczek z otrębami, z grubego przemiału, płatków śniadaniowych dajesz swojej progeniturze i namawiasz mężusia, i je Krystianek i Seba zbożowe wytwory z cukrem, a wkrótce jelita Twoich najdroższych zaczynają przeciekać.♣Skoro ziarna sprawiają, że nasze jelita przeciekają, to co może być antidotum? Nie zdziwicie się chyba specjalnie, gdy powiem właściwa flora bakteryjna, czyli też jedzenie Gdy przewód pokarmowy jest uszkodzony, do krwiobiegu dostają się naprawdę rzeczy nie halo, a to sieje w nim spustoszenie. Musisz wyeliminować ziarna, cukier i być może nawet rośliny strączkowe i psiankowate, gdy jest nie dobrze. A wprowadzić takie pożywienie, które jest w stanie wspierać równowagę bakterii jelitowych, czyli żywność tradycyjnie fermentowaną. Oczywiście na czele z królową fermentowanej żywności, czyli kiszoną kapustą. To jest niezbędne, aby pozbyć się nieszczelnego jelita. Prawdziwe bio jogurty kozie, kiszone ogórki i buraki, kefiry i kwas chlebowy, to jest żywność, która jest w stanie Cię uleczyć i wesprzeć zdrowie. Jedz surowe owoce i warzywa zielone i korzeniowe, oraz orzechy (wcześniej długo moczone i zlewaj wodę parę razy). Jak musisz gotować, rób to krótko.♣ Tworzę właśnie autorskie przepisy do mojego programu „Jem i … chudnę”, więc przy okazji wrzucam przepis na spartańską kolację uszczelniającą jelito, oto banalny przepis:Kapusta kiszona bio, jest meritum potrawy, więc bierzesz, tyle ile zechcesz zjeść. Mała cebulka, lub por. 2 jabłka małe bio, lub 1 1 Marchewka bioPrzyprawy: Czarny pieprz organikZajebisty dodatek: Pół awokadoSposób przyrządzania:Trzesz na tarce jabłko i marchewkę. Dodajesz posiekaną drobno cebulkę, albo małego pora. Mieszasz z kapustą. Dodajesz z połówką dojrzałego awokado. Jak ktoś się upiera, że będzie głodny, to może być jeszcze łycha ryżu bio, albo bio ziemniak ( z tych psiankowatych)Następnie pościsz 16 godzin, czyli do rana i jest spoczkoBlog nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness SklepDisclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.(Visited 89 302 times, 2 visits today) AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 477 384 Wysłany: 28 czerwca, 21:01 eRKow. wrote: (niby na normach podanych w wynikach mieściło się w normie, ale moja lekarka chciała żeby dać znać jak będzie powyżej 5.) Ja leczę od lat niedoczynność, biorę euthyrox, aktualnie 88. Jakie masz tam jednostki, przy tym Twoim wyniku? Dobrze, że lekarka przepisała tabsy, to tylko dla dobra Twojego dziecka, więc nie masz czym się stresować. No i w pierwszym trymestrze TSH powinno wynosić max 2,5, najlepiej w okolicach 1. Zasięgnęłabym porady endokrynologa 😉 Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca, 21:05 eRKow. lubi tę wiadomość prenatalne 😊 8t+1d - 1,5 cm człowieczka, tętno 167 ❤️ krwiaka nie ma 🥳 6t+1d jest ❤️ + krwiak 😔 ⏸️ Pierwsze Maleństwo! Listopad 2019 💙 eRKow. Ekspertka Postów: 141 84 Wysłany: 28 czerwca, 21:29 ze stresu już normy pomylilam pisząc do was. Wynik mam a miałam do lekarza pisać jak będzie więcej niż Dzięki dziewczyny, trochę lepiej jak wiem że to częste w ciąży. r. - ⏸ r. - szczęścia 💔 r Aniołek. (10tc). Maija Autorytet Postów: 477 384 Wysłany: 28 czerwca, 22:22 eRKow. wrote: ze stresu już normy pomylilam pisząc do was. Wynik mam a miałam do lekarza pisać jak będzie więcej niż Dzięki dziewczyny, trochę lepiej jak wiem że to częste w ciąży. O to mnie trochę właśnie nastarszylas, to spokojnie, wszystko jest okej, masz leki, więc szybciutko zbijesz "nadwyżkę" ❤️ nic się nie martw! Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca, 22:22 eRKow. lubi tę wiadomość prenatalne 😊 8t+1d - 1,5 cm człowieczka, tętno 167 ❤️ krwiaka nie ma 🥳 6t+1d jest ❤️ + krwiak 😔 ⏸️ Pierwsze Maleństwo! Listopad 2019 💙 Gemma19 Ekspertka Postów: 213 297 Wysłany: 28 czerwca, 22:37 Jestem zrozpaczona. Na czczo glukoza w normie, po 2h w normie, a po 1h norma do 180, a ja mam 185 🙄🙄🙄🙄🙄🙄 napisałam do mojego gina i po prostu wytyczne z kosmosu mi wysłał, milion razy dziennie mam sprawdzać ten cholerny cukier (nie wiem po co, skoro z glukometru miałam dzisiaj na czczo cukier 96, a z żyły 85). Do tego dieta cukrzycowa. Ja nie wiem, mój organizm ewidentnie się do ciąży nie nadaje, nadciśnienie, niski progesteron, muszę robić zastrzyki w brzuch, acard, miliony witamin i teraz jeszcze to. Mam ochotę to olać, nic nie mogę w ciąży, a teraz nie mogę nawet jesc olencja Autorytet Postów: 4247 1416 Wysłany: 29 czerwca, 06:40 Oj jak to nic nie możesz jeść? To z głodu umrzesz czego zabronił,mów,coś poradzimy. Kremówka Autorytet Postów: 1791 1615 Wysłany: 29 czerwca, 07:19 Gemma uważam, że nie powinnaś tak pisać … to jest bardzo powszechny problem w ciąży, zmienia się cała gospodarka hormonalna i uważam, że masz super gina że tak dmucha na zimne. Pocieszyć Cię, że może być ,,gorzej”? Miałam przegrodę w macicy, z nią zero szans na ciąże. Musiała być wycięta. Od zawsze miałam bardzo krótkie fazy lutealna maksymalnie 11 dni do tego progesteron w granicach 10. Mam trombofilie jakiej na forum jeszcze nie widziałam - niedobór białka s- mam go tylko 38% gdzie norma zaczyna sie od 66. Do tego antykoagulant toczniowy raz wychodzi + a raz +/- i również jest to związane z trombofilia a nazwa jest myląca. Żeby tak łatwo nie było mam tak samo problem z cukrami i to dawno przed ciąża, w ciąży nie badałam . Insulina po godzinie 100 a po dwóch 50 gdzie to powinny być wartości rzędu 25,10. Na koniec wisienka na torcie czarna magia dla większości na szczęście - nie mam genów odpowiedzialnych na implantację czyli KIRów. Z wielu genów mam tylko jeden jedyny i muszę brać na na Accofil bardzo silny lek dzięki któremu mam stan zapalny we krwi rzędu 30 wbc. Poza tym oczywiście codziennie zastrzyki z clexane. I jestem szczupła! Wiec tr wszystkie zaburzenia są wynikiem jakiegoś pecha … Bądźmy wdzięczne medycynie, że da radę to wszysyko ogarnąć i przeskoczyć. Trzymaj sie 😘 Kawoholiczka to co do jedzenia to widzę mamy podobnie haha u mnie w szufladzie jak gdyby nigdy nic leżą nadal m&ms i łakotki kakaowe za to tortille z sosem czosnkowym mmmm i woda z cytryna 😋 28 lat 🐈 ✔ - histeroskopowe usunięcie przegrody i polipa macicy ➖hiperinsulinemia: Glucophage xr 1000 ➖TROMBOFILIA: niedobór białka S 38% - Clexane i acard ➖MTHFR hetero, PAI-1 hetero ➖brak Kir implantacyjnych, obecny tylko 2DS2 ➖hashimoto, hormony w normie ➖ krótka faza lutealna 🎁Cykl z aromkiem+Ovitrelle; accofil+clexane+acard+luteina 17/06 hcg 14,26 🍀18/06 hcg 25,96 🍀20/06 hcg 68,77 (przyrost 172%) beta 73,6 🍀22/06 beta 129,3 (przyrost 76,7%) 🍀24/06 beta 361,4 (przyrost 179,8%)🍀26/06 beta 619,7 (przyrost 71,5%) 🍀28/06 beta 1354 (przyrost 118,7%) 30/06 (5+1) beta 2155 (przyrost 59%) ale widoczny pęcherzyk ciążowy 5,2 mm z ciałkiem żółtkowym i tarczą zarodkową 🍀 06/07 (6+0) zarodek 3mm z bijącym serduszkiem 💗 14/07 (7+1) 1,1 cm Fasolki 💓150 Kremówka Autorytet Postów: 1791 1615 Wysłany: 29 czerwca, 07:20 jeszcze hashimoto ! Czekam tylko aż mi się niedoczynnosc w ciąży zrobi 😅 28 lat 🐈 ✔ - histeroskopowe usunięcie przegrody i polipa macicy ➖hiperinsulinemia: Glucophage xr 1000 ➖TROMBOFILIA: niedobór białka S 38% - Clexane i acard ➖MTHFR hetero, PAI-1 hetero ➖brak Kir implantacyjnych, obecny tylko 2DS2 ➖hashimoto, hormony w normie ➖ krótka faza lutealna 🎁Cykl z aromkiem+Ovitrelle; accofil+clexane+acard+luteina 17/06 hcg 14,26 🍀18/06 hcg 25,96 🍀20/06 hcg 68,77 (przyrost 172%) beta 73,6 🍀22/06 beta 129,3 (przyrost 76,7%) 🍀24/06 beta 361,4 (przyrost 179,8%)🍀26/06 beta 619,7 (przyrost 71,5%) 🍀28/06 beta 1354 (przyrost 118,7%) 30/06 (5+1) beta 2155 (przyrost 59%) ale widoczny pęcherzyk ciążowy 5,2 mm z ciałkiem żółtkowym i tarczą zarodkową 🍀 06/07 (6+0) zarodek 3mm z bijącym serduszkiem 💗 14/07 (7+1) 1,1 cm Fasolki 💓150 Kremówka Autorytet Postów: 1791 1615 Wysłany: 29 czerwca, 07:42 Matko i właśnie zbadałam glukozę na czczo i mam 100……. 28 lat 🐈 ✔ - histeroskopowe usunięcie przegrody i polipa macicy ➖hiperinsulinemia: Glucophage xr 1000 ➖TROMBOFILIA: niedobór białka S 38% - Clexane i acard ➖MTHFR hetero, PAI-1 hetero ➖brak Kir implantacyjnych, obecny tylko 2DS2 ➖hashimoto, hormony w normie ➖ krótka faza lutealna 🎁Cykl z aromkiem+Ovitrelle; accofil+clexane+acard+luteina 17/06 hcg 14,26 🍀18/06 hcg 25,96 🍀20/06 hcg 68,77 (przyrost 172%) beta 73,6 🍀22/06 beta 129,3 (przyrost 76,7%) 🍀24/06 beta 361,4 (przyrost 179,8%)🍀26/06 beta 619,7 (przyrost 71,5%) 🍀28/06 beta 1354 (przyrost 118,7%) 30/06 (5+1) beta 2155 (przyrost 59%) ale widoczny pęcherzyk ciążowy 5,2 mm z ciałkiem żółtkowym i tarczą zarodkową 🍀 06/07 (6+0) zarodek 3mm z bijącym serduszkiem 💗 14/07 (7+1) 1,1 cm Fasolki 💓150 olencja Autorytet Postów: 4247 1416 Wysłany: 29 czerwca, 07:44 A tak wogole to czy krzyw cukrowa jest obowiązkowa w ciąży czy tylko przy wysokim cukrze na czczo? JustynaJustyna Przyjaciółka Postów: 64 27 Wysłany: 29 czerwca, 08:16 MartitaS jak Twoja wizyta? JustynaJustyna Przyjaciółka Postów: 64 27 Wysłany: 29 czerwca, 08:18 olencja wrote: A tak wogole to czy krzyw cukrowa jest obowiązkowa w ciąży czy tylko przy wysokim cukrze na czczo? Obowiązkowa tylko nie pamietam w którym tygodniu. MartitaS Autorytet Postów: 450 329 Wysłany: 29 czerwca, 08:59 JustynaJustyna wrote: MartitaS jak Twoja wizyta? Już po wizycie - jest szczęścia ❤️ i widziałam bijące serduszko 🥺 mój gin jest ostrożny co do słuchania na tym etapie, więc na ten przejmujący dźwięk będę musiała poczekać. Bardzo mnie dzisiejsza wizyta uspokoiła Niestety na następną wizytę muszę czekać ponad miesiąc - 3 sierpnia 😅 i to będą już prenatalne 🙈 olencja, JustynaJustyna, Maija, Isisi, Gemma19 lubią tę wiadomość - 2750cm i 53cm szczęścia ❤️❤️❤️ olencja Autorytet Postów: 4247 1416 Wysłany: 29 czerwca, 09:09 JustynaJustyna wrote: Obowiązkowa tylko nie pamietam w którym tygodniu. Dzizas od takiej ilości cukru to się na pewno nabawie cukrzycy ... olencja Autorytet Postów: 4247 1416 Wysłany: 29 czerwca, 09:12 A przez dwa miesiące przytyłam już cztery kilo....nie podoba mi się to JustynaJustyna Przyjaciółka Postów: 64 27 Wysłany: 29 czerwca, 09:24 MartitaS wrote: Już po wizycie - jest szczęścia ❤️ i widziałam bijące serduszko 🥺 mój gin jest ostrożny co do słuchania na tym etapie, więc na ten przejmujący dźwięk będę musiała poczekać. Bardzo mnie dzisiejsza wizyta uspokoiła Niestety na następną wizytę muszę czekać ponad miesiąc - 3 sierpnia 😅 i to będą już prenatalne 🙈 Super cieszę się ze wszystko jest dobrze. Ja do wieczora czekam i już lekki stresik jest MartitaS lubi tę wiadomość Akataa Autorytet Postów: 426 549 Wysłany: 29 czerwca, 10:34 MartitaS cudny widok. 😍 JustynaJustyna kciuki za wizytę! 🍀 MartitaS lubi tę wiadomość 💔 - 8+3tc - 👼(poronienie samoistne) 🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀 ⏸️ 10dpo. 🌸 5t+0d - pęcherzyk 7 mm 🌸 7t+0d - CRL 0,93 cm💓 🌸 9t+6d - CRL 3,07 cm 🐣 PTP: Maija Autorytet Postów: 477 384 Wysłany: 29 czerwca, 11:39 Gemma19 wrote: Jestem zrozpaczona. Na czczo glukoza w normie, po 2h w normie, a po 1h norma do 180, a ja mam 185 🙄🙄🙄🙄🙄🙄 napisałam do mojego gina i po prostu wytyczne z kosmosu mi wysłał, milion razy dziennie mam sprawdzać ten cholerny cukier (nie wiem po co, skoro z glukometru miałam dzisiaj na czczo cukier 96, a z żyły 85). Do tego dieta cukrzycowa. Ja nie wiem, mój organizm ewidentnie się do ciąży nie nadaje, nadciśnienie, niski progesteron, muszę robić zastrzyki w brzuch, acard, miliony witamin i teraz jeszcze to. Mam ochotę to olać, nic nie mogę w ciąży, a teraz nie mogę nawet jesc A miałaś cukrzycę w poprzedniej ciąży? Myślę, że wszystko jest do przeżycia, naprawdę. W pierwszej ciąży, gdy się dowiedziałam w 24 tygodniu, że niestety mnie dopadło, byłam załamana. Ale to wszystko jest do ogarnięcia. Byłam na insulinie nocnej, bo poranne cukry wybijało w kosmos, a po posiłkach było wszystko ok. Teraz przeszłam na dietę, gdy tylko zobaczyłam dwie kreski. Mierzę cukier na czczo i po każdym posiłku. W sobotę krzywa, więc wszystko się okaże Spokojnie, to da się przeżyć. Ten stan nie będzie trwał wiecznie prenatalne 😊 8t+1d - 1,5 cm człowieczka, tętno 167 ❤️ krwiaka nie ma 🥳 6t+1d jest ❤️ + krwiak 😔 ⏸️ Pierwsze Maleństwo! Listopad 2019 💙 Maija Autorytet Postów: 477 384 Wysłany: 29 czerwca, 11:40 MartitaS wrote: Już po wizycie - jest szczęścia ❤️ i widziałam bijące serduszko 🥺 mój gin jest ostrożny co do słuchania na tym etapie, więc na ten przejmujący dźwięk będę musiała poczekać. Bardzo mnie dzisiejsza wizyta uspokoiła Niestety na następną wizytę muszę czekać ponad miesiąc - 3 sierpnia 😅 i to będą już prenatalne 🙈 Ale super MartitaS lubi tę wiadomość prenatalne 😊 8t+1d - 1,5 cm człowieczka, tętno 167 ❤️ krwiaka nie ma 🥳 6t+1d jest ❤️ + krwiak 😔 ⏸️ Pierwsze Maleństwo! Listopad 2019 💙 Maija Autorytet Postów: 477 384 Wysłany: 29 czerwca, 11:42 olencja wrote: A tak wogole to czy krzyw cukrowa jest obowiązkowa w ciąży czy tylko przy wysokim cukrze na czczo? Obowiązkowa około 24 tygodnia ciąży, a wskazana wcześniej, jeśli cukier na czczo jest przekroczony. (w ciąży na czczo do 90) prenatalne 😊 8t+1d - 1,5 cm człowieczka, tętno 167 ❤️ krwiaka nie ma 🥳 6t+1d jest ❤️ + krwiak 😔 ⏸️ Pierwsze Maleństwo! Listopad 2019 💙 olencja Autorytet Postów: 4247 1416 Wysłany: 29 czerwca, 12:07 Maija wrote: Obowiązkowa około 24 tygodnia ciąży, a wskazana wcześniej, jeśli cukier na czczo jest przekroczony. (w ciąży na czczo do 90) No to jeszcze dużo mi brakuje. Słuchajcie u mnie znów niefajnie,szyjkę mam tak nisko że nie jestem w stanie zaaplikować luteiny 😭 Dziecko, które skończyło 2. rok życia to młody odkrywca, który wie, czego chce i… czego nie. Ciekawy świata, pełen energii, wiary w siebie i swoją samodzielność lubi mieć kontrolę nad czym tylko się da - nad tym, co ma na talerzu, także. To urocze, tylko co robić, kiedy wizje spożywcze malucha nie pokrywają się z rodzicielską koncepcją żywienia? Co robić, gdy 2,5 latek nie chce jeść? Scenariusze żywieniowe z 2,5-rocznym smakoszem w roli głównej bywają różne. Czasem (uff) dziecko pochłania wszystko, co mu podsuniesz. Niestety zdarzają się i takie, kiedy mała przekora nie chce jeść nic a nic, niezależnie od tego, co ląduje na talerzu. Wydziwia, kombinuje, a to chce to, a jednak nie. Jesteś rozdarta, a niechęć dziecka do jedzenia spędza ci sen z powiek. Niby sobie myślisz, że ostatecznie jest ono na tyle duże, że z głodu nie umrze (zresztą badania dowodzą, że organizm dziecka sam wie, ile jedzenia potrzebuje.). No ale z drugiej… (Czy jestem złą matką? Czy to dziecka ma prawo dobrze się rozwijać?!). Tak czy inaczej opadają ci ręce i masz dość. Co robisz? Odpuszczasz czy raczej sięgasz po swoje metody? A może od razu rzucasz się po koło ratunkowe i choć zastanawiasz się, jak długo jeszcze to wytrzymasz, smażysz jajecznicę i naleśniki, naprzemiennie, na śniadanie, obiad i kolację? Co możesz zrobić, gdy 2-latek nie chce jeść? Będąc rodzicem 2,5-latka musisz pamiętać, że jego apetyt jest nieco mniejszy niż kiedyś. Inaczej ma się sprawa z apetytem na życie – dziecko jest pełne energii i chęci do zabawy oraz odkrywania świata. Trudno się dziwić, że szkoda mu czasu na jedzenie. Poza tym odmawianie jedzenia to doskonały trening niezależności, a i świetna okazja, by wybadać granice (także wytrzymałości rodziców). Co by się jednak nie działo, zawsze warto trzymać się planu i podawać dziecku 3 większe (śniadanie, obiad, kolacja) i 2 mniejsze posiłki (2. śniadanie i podwieczorek) w ciągu dnia – wszystkie o mniej więcej stałych porach. Jeśli twoje dziecko nie jest zainteresowane tym, co mu oferujesz, nie wdawaj się w kłótnie, nie zmuszaj i nie zachęcaj do jedzenia. Jeśli możesz, daj dziecku wybór. Zapytaj, co chce zjeść, co woli. Jeśli maluch odmawia, przekomarza się, wydziwia - zakończ posiłek i temat, zabierz jedzenie. Pozwól dziecku decydować czy i ile zje. Ty decyduj o tym, kiedy i gdzie dziecko zje. Choć trudno to zrozumieć, a jeszcze trudniej zastosować, ale w temacie jedzenia warto zaufać dziecku. Czasem po prostu tak bywa, że zaabsorbowany odkrywaniem świata maluch do życia i realizacji swoich wielkich przedsięwzięć (oprócz energii kosmicznej) potrzebuje tylko mleka modyfikowanego czy naleśnika. W tej sytuacji 2-daniowy obiad z deserem to zbytek. Gdy 2,5 latek nie chce jeść tego, co mu przygotowałaś, nie kombinuj i nie serwuj kolejnych propozycji. Ucz dziecko, że wszyscy jedzą to, co mają na talerzu. Ważne jest, by nie oferować dziecku pomiędzy posiłkami żadnych nadprogramowych przekąsek (rodzice często dają dzieciom np. gęste soki przecierowe, żeby nie było głodne). Czasami dziecko nie chce nic zjeść na śniadanie, obiad czy kolację, ponieważ między posiłkami dostaje kaloryczne przegryzki. Dzieci w tym wieku nie są specjalnie łatwe we współżyciu, bywają też wybredne, a przekora to ich drugie imię. Dlatego warto postawić na różnorodne potrawy i produkty, ale raczej te, które dziecko lubi. Unikajmy posiłków znienawidzonych, choć wprowadzajmy nowe smaki. A może twoje wyobrażenia o tym, ile powinno zjadać dziecko są nieco wyolbrzymione? Nakładając dziecku jedzenie na talerz trzeba pamiętać, że to małe dziecko o małym żołądku (wielkości piąstki). Nie potrzebuje takich ilości jedzenia jak jego mama czy starszy brat. Poza tym nawet jeśli maluch je mniej niż rówieśnicy, ale jest energiczny i uśmiechnięty, nie ma powodów do niepokoju. Im dziecko starsze, tym łatwiej będzie się z nim porozumieć i ustalić zasady. Jedną z zasad, które mogą pomóc jest obowiązek spróbowania jedzenia, które dziecko ma na talerzu. Dopiero później może zdecydować, czy mu smakuje, czy nie. Dzieci w tym wieku bardzo lubią jeść samodzielnie. Dlatego nie karm malucha, a pomagaj tylko wtedy, kiedy poprosi. Podawaj dziecku jedzenie na ładnych talerzykach, daj mu własne, małe sztućce, ale pozwalaj na jedzenia rączkami. To może cię denerwować, ale prawda jest taka, że 2,5-roczniakowi trudno jest usiedzieć w jednym miejscu, także podczas posiłku. To dlatego masz wrażenie, że dziecko często się kręci, wstaje, odchodzi, wraca po kęs czy po łyk. Ono nie do końca rozumie, że odejście od stołu równa się zakończenie posiłku (choć zdecydowanie warto uczyć, że są stałe pory posiłków i że wówczas wszyscy siadają, by zjeść). Czego nie robić, gdy 2,5 latek nie chce jeść? Rodzice, zwłaszcza dzieci, którym przyklejono łatkę „niejadków”, drżą z niepokoju, kiedy tylko pojawi się temat jedzenia, a podczas posiłków wymyślają dziesiątki sposobów na wtłoczenie posiłku w dziecko. To nie jest dobre. Nawet jeśli się martwisz, nie nakłaniaj 2,5 latka, który nie chce jeść, do jedzenia, nie zmuszaj go do tego, nie oszukuj, nie obiecuj nie wiadomo czego, nie przekupuj i nie szantażuj. Nie mów „Zjedz, jeśli mamusię kochasz” lub „No zjedz za mamusię, za tatusia, za babusię…”. Głupim pomysłem jest też włączanie bajek, odgrywanie przedstawień, śpiewanie piosenek, bieganie z łyżką po całym domu, a krzyki, groźby są niedopuszczalne absolutnie. Jedzenie to tylko jedzenie, nie dorabiajmy do niego ideologii, systemu kar i nagród, opraw muzyczno-wizualnych i atmosfery napięcia. W takiej gęstej atmosferze trudno dziecku doświadczyć i przekonać się, że wspólny posiłek może być zwyczajnym, choć przyjemnym rodzinnym rytuałem. Często manipulowanie dzieckiem przynosi odwrotny skutek, a i tylko patrzeć, jak dziecko, bystry obserwator, posługując się jedzeniem, jak karą i nagrodą, będzie manipulowało rodzicami (na zasadzie: Nie zjem, bo wyłączyłaś mi bajkę. Zjem, jak mi dasz batonik). Dlaczego martwimy się, kiedy dziecko nie chce jeść? Obserwując młodych rodziców można odnieść wrażenie, że żywienie dzieci to najważniejsza kwestia na świecie. Skąd to się bierze? Na pewno z przekonań wyniesionych z domów rodzinnych i z domów babć (to jakaś nasza narodowa obsesja, karmienie dzieci). Dodatkowo rodzice żyją pod presją – tematowi żywienia poświęca się bardzo wiele uwagi, stąd trudno za bardzo nie brać sobie do serca zaleceń dietetyków w tym zakresie. Rodzice tak bardzo starają się, by jadłospisy dzieci były kolorowe, racjonalne, opracowane w każdym szczególe. Być może ty wzięłaś sobie to wszystko do serca za bardzo, stąd wyrzuty sumienia i dręczące poczucie, że nie jesteś dostatecznie idealną mamą. Dziecko z głodu nie umrze. Dlatego zaufaj mu i odpuść. I wiedz, że karmienie nie ma nic wspólnego z wyrażaniem troski i okazywaniem miłości. Jeśli twoje dziecko jest zdrowe i prawidłowo się rozwija, nie trać głowy. Jesteś dobrą mamą. A jeśli martwisz się o jego dobrostan naprawdę, odwiedź pediatrę. Niech on oceni tę sytuację. Ażeby pozyskać masę mieśniową będzie Pan musiał dobrze skorelować odpowiedni trening z dietą. Dieta musi być ułożona w taki sposób, żeby dostarczyć odpowiednią do przybrania na masie ilość pełnowartościowego, dobrze przyswajalnego białka, które musi zostać spożyte w odpowiednim odstępie po treningu (żeby zregenerować mięśnie i dostarczyć im odpowiedniego budulca). O ile normalnie powinno się spożywać około 1 g białka na każdy kilogram masy ciała, to podczas budowy masy mięśniowej ilość ta wzrasta do g. Ponadto nie można zapominać o węglowdanach i tłuszczach, które są źródłem energii niezbędnej do życia i wysiłku fizycznego. Należy także pamiętać o witaminach, na które wzrasta zapotrzebowanie i składnikach przeciwutleniających (ich doskonałym źródłem są owoce i warzywa), gdyż są one niezbędne do prawidłowego funckjonowania organizmu. W okresie budowy masy mięśniowej powinno się spożywać około 5 posiłków dziennie, a pory należy skorelować z treningiem. Polecam także skonsultować sam trening z dobrym trenerem, gdyż nie każde podnoszenie sztangi da dobry efekt, liczy się rodzaj wykonywanych ćwiczeń, ale także technika, ilość powtórzeń i dobór właściwych obciążeń. Brak apetytu to zupełnie osobna sprawa, często może on być symptomem jakiejś choroby. Kiedy się zaczął i czy powoduje, że w ogóle nie ma Pan ochoty jeść? Z takim problemem najlepiej zwrócić się do lekarza, który przepisze badania mające na celu sprawdzić czy w organizmie nie dzieje się nic złego, co może powodować brak łaknienia. Natomiast do doraźnych środków zaradczych zaliczamy ustalenie sztywnego harmonogramu spożywania posiłków i "zmuszanie się" do zjedzenia choćby niewielkiej ilości jedzenia (po pewnym czasie organizm powinien się przyzwyczaić i sam się upominać o jedzenie o właściwej porze), wykluczenie z diety żywności wysokoprzetworzonej, spożywanie lubianych potraw i przyprawianie ich ziołami (gdyż podnoszą apetyt), spożywanie wywarów i bulionów oraz naturalnych źródeł glutaminianu sodu (np. grzyby, owoce morza), gdyż pobudza on apetyt. Życzę powodzenia w dążeniu do celu.

2.5 latek nie chce jesc