🪼 Karma Nigdy Nie Gubi Adresu

Nie każda myśl musi nieść jakąś mądrość. Czasem wystarczy owe to "coś". Może moja ostatnia myśl to bzdura, bez podwójnego dna i charakteru, ale ponieważ mnie się spodobała, umieściłem ją. I liczę na oceny (złe czy dobre) właśnie tej "pracy", a nie "firmy, która ją wyprodukowała". Pozdrawiam wszystkich. Polubienia: 64,Film użytkownika LokalnaDomiHejka (@lokalnadomihejka) na TikToku: „KARMA NIGDY NIE GUBI ADRESU! 💪 ZGADZA SIĘ? JAKI JEST TWÓJ HUMOR DZIŚ OD 0-10? #fyp #viral #dc”.dźwięk oryginalny - 😈DjKrisss😈. Sprawcy wrzucali do mieszkań i samochodów kwas masłowy, grozili śmiercią osobom, które nie chciały się im podporządkować. Jak udało się nam nieoficjalnie ustalić, przestepcy zastraszali między innymi swoich kontrahentów, próbując wymusić na nich korzystne dla siebie decyzje. Podejrzani trafili na trzy miesiące do aresztu. Wyniki wyszukiwania frazy: kotki dwa - cytaty. Strona 7 z 9. Wszystko co zdarza się raz, może się już nie przydarzyć nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno po raz trzeci. że nie skończy się happy end'em finał. To wszystko przez ciebie, nie chcę już widzieć twojej twarzy na moim niebie. Gdzie koniec drogi mojej? ja nie chcę doznać krzywdy twojej. Mam dość, nie rób mi ciągle na złość. Zamilcz, znikaj stąd. Twoja osoba to jeden wielki bład. I nigdy, przenigdy, nie przestanę magiaspojrzenia Myśl 3 listopada 2010 roku, godz. 9:07 39,6°C Namieszasz w głowie i idziesz dalej, a gdy już zapomnę znów Szkoda, że pewne związki nie mają przyszłości Peach_4 Myśl 4 lutego 2010 roku, godz. 10:36 16,3°C Zazdrość gubi nawet wielkie. związki. YoAśka. topik Wiersz. 22 maja 2010 roku, godz. 11:38 10,9°C. Piszesz mi ‘’do zobaczenia!’’. Nie słuchając co ja mam do powiedzenia. Nie wierzysz w żadne moje słowo, Nie mówisz tego, kiwasz tylko głową. Nigdy nie patrzysz mi w oczy, Boisz się, że ten smutek cię przytłoczy. I spadniesz w tę otchłań, w którą nikt inny nie skoczył. Byle do piątku? a Wy jak podpisalibyście to zdjęcie? Czekamy na kreatywne komentarze pod zdjęciem! @marcinekmirek @michal_jaku_trener #trener 1. 25 maja 2014 roku, godz. 00:14 0,0°C 1816. =======KOLORY=======. Kolory życia tak zmieniają się. Ze nie wiem już co było moim snem. Obudzony blaskiem nadziei Twoich farb. Rozmazanych obrazów mrok i stos przetartych map. Trzymam w ręku zabrudzony pędzel nasz. Chwiejnym krokiem wypatruje jeszcze białych kart. c1CYmPx. Wąż-Byk jest inteligentną istotą, która wie, jak szanować i jak mocno egzekwować swoje decyzje. Jego enigmatyczna strona dodaje mu uroku. Jego motto życiowe: luksus, spokój i zmysłowość. Wyposażony w strategiczny umysł Węża i cierpliwość Byka, Wąż-Byk jest zdeterminowany i zawsze gotowy poświęcić wiele swojego czasu i energii, aby osiągnąć cele, które wcześniej sobie wyznaczył. Kartezjański duch Wąż-Byk popycha go do podjęcia działań na Ziemi, zakorzenionych w rzeczywistości, którą może kontrolować i od której może kierować swoim życiem. Nie jest typem, który spogląda wstecz na pytania lub żałuje swoich decyzji. Bardzo materialistyczny, Wąż-Byk nie ma ochoty na hazard ani niepotrzebne wydatki. Bardzo ceni sztukę, dlatego często kusi go kariera związana z polem artystycznym, aby połączyć użyteczność z przyjemnością. Okazjonalne, Wąż-Byk gromadzi wpływowych przyjaciół i relacje. Nie docenia jednak, jeśli ktoś próbuje wtrącić się w jego działalność, tym bardziej, gdy chodzi o przyjaciół. Jest zakochany, czuły, uważny i zmysłowy, podobnie jak ekskluzywny i zaborczy wobec swojego partnera. Jeśli jest niezadowolony ze swojego związku, Wąż-Byk rozpoczyna od małych ataków słownych jako ostrzeżenia, najlepiej w miejscach publicznych. Jeśli zawiedzie lub poczuje się niezrozumiany, może pozwolić sobie na nieuzasadnione spożycie alkoholu lub przedawkowanie Wąż Jest najbardziej enigmatyczny z Bliźniąt i najbardziej plastyczny z Węży. Osoba, która urodziła się w tej kombinacji, z natury niezwykle jasnowidząca, ma niezwykłą zdolność do analizy. Wąż-Bliźnięta jest szczególnie atrakcyjny dla osób, które aktywnie szukają miłości i zmysłowości. Wąż-Bliźnięta ma również niezwykły talent do przekonywania swoich rozmówców, dzięki czemu może przodować w biznesach, które wymagają smaku handlu i daru negocjacji. Jeśli Wąż-Bliźnięta stara się za wszelką cenę uniknąć monotonii pustego i powtarzalnego stylu życia, samotność też nie jest jego filiżanką herbaty. Bardzo swobodnie w społeczeństwie, w towarzystwie innych jest w stanie stymulować swoje codzienne życie i uświadamiać sobie swoje aspiracje. Należy jednak uznać, że Wąż-Bliźnięta ma niestabilny, a nawet niestały temperament. Choć potrafi wykazać się sztywnością i wykorzystywać swoją zimną inteligencję w sytuacjach, które go nie dotyczą bezpośrednio, może on także dać się przytłoczyć niepokonanej udręce w obliczu jakiegokolwiek zdarzenia zagrażającego jego dobrobytowi materialnemu. Zakochany Wąż-Bliźnięta ma ochotę na ryzyko i podbój. Gdy jest zakochany, ma również wiele do zaoferowania swojemu partnerowi, o ile czuje się wolny od swoich ruchów. Z drugiej strony, przed przywiązaniem go na dobre do życia rodzinnego, mądrze jest dać Wąż-Bliźnięta poczucie, że zachowuje całkowitą autonomię w zarządzaniu swoim codziennym Wąż Wąż-Rak jest inteligentną, towarzyską i emocjonalną istotą. Przede wszystkim lubi marzyć, wyobrażać sobie i wymyślać projekty tak pomysłowe, jak fantastyczne. Naturalnie nieufne, Wąż-Rak ma tyle trudności z utrzymaniem ustalonego harmonogramu, co zniesieniem ludzi zadających zbyt wiele pytań. Ma również dar instynktownego i jasnowidzącego osądzenia każdej osoby lub dowolnej sytuacji. Ponadto kult tajemnicy, który jest jedną ze wspólnych cech znaków zodiaku Węża i Raka, w dużej mierze wyjaśnia enigmatyczną i tajemniczą osobowość Wąż-Rak. W życiu zawodowym, nawet jeśli nie jest pracoholikiem, Rak Węża często udaje mu się osiągnąć to, czego pragnie, dzięki swojemu nieomylnemu talentowi, który pozwala mu zawsze odwracać właściwe okazje na swoją korzyść. Wąż-Rak, choć obdarzony niezaprzeczalnym urokiem, może być również uważany za przede wszystkim skupiony na sobie. Nawet w sytuacjach, które nie dotyczą go bezpośrednio, zawsze znajduje sposób, aby przywrócić mu wszystko. Co więcej, bardzo łatwo się denerwuje, szczególnie gdy jest zdenerwowany lub zraniony poczuciem własnej wartości. Wąż-Rak nie może znieść samotności, więc aby uniknąć izolacji, zawsze będzie szukał towarzystwa, nawet jeśli jest to bezcelowe. Żądny miłości i uwagi Wąż-Rak jest bardzo przywiązany do swojego domu i tradycyjnych wartości rodzinnych, pozostając silnym stronnikiem najmniejszego Wąż Spektakularny, przepełniony energią, lśniący, Wąż-Lew potrzebuje podziwu i wsparcia swoich bliskich, aby zrealizować swój pełny potencjał. Magnetyzm, którym emanuje, zapiera dech w piersiach. Wewnątrz grupy osób Wąż-Lew często znajduje się w centrum zainteresowania. Zwykle pozwala mu to łatwiej narzucić swoją wolę, bez konieczności uciekania się do dyskrecji i dyplomacji. Ze względu na swoją ulubioną pozycję społeczną często bierze się za pępek świata, a jego wrogowie często krytykują go za nadmierną dumę. Może mieć nagłe i przemijające pragnienia, spoczywające tylko na fantazji jego nastroju. Wyrafinowany, inteligentny i subtelny, Wąż-Lew jest również niezwykle rozsądny, ponieważ nie może znieść kpiny, bez względu na to, jak daremna może być. Ponadto Wąż-Lew trudno jest sobie zadać pytanie i przyznać, że w ogóle może popełniać błędy. W pracy Wąż-Lew częściej otrzymuje zachętę niż jakąkolwiek. Jest bardzo ambitny zawodowo, a jego gniew może być okropny, jeśli ktoś odważy się przeszkodzić w realizacji jego planów. Nie pozwoli sobie na sen, dopóki nie znajdzie rozwiązania tej blokady. Wąż-Lew jest również bardzo przywiązany do swojej rodziny i przyjaciół, a jego miłość jest nieograniczona do tych, których kocha, pod warunkiem, że wzajemność jego miłości jest wyraźnie odczuwalna i Wąż Dzięki swemu rozumowi i bystremu umysłowi Wąż-Panna jest mistrzem sztuki wdrażania złożonych strategii, które umożliwiają mu płynne osiąganie celów. Jest mądry, lubuje się w poszukiwaniu rozwiązań skomplikowanych tematów współczesnego społeczeństwa. Wspaniale zorganizowany i głęboko zapatrzony, Wąż-Panna jest także tajemniczą i analityczną istotą. Jego czujny umysł zmusza go do inwestowania dużej części czasu i energii w badanie, analizowanie, myślenie i opisywanie wszystkich aspektów jego istnienia. Jednak jego stale przebudzony umysł może również sprawić, że będzie cierpieć, ponieważ w zamian nigdy nie pozostanie obojętny na wydarzenia, których jest świadkiem, co powoduje, że jest niespokojny i zaniepokojony z natury. Wątpliwość, która czasem może się nad nim rozwodzić, wcale nie szkodzi jego przekonującej sile i przenikliwości, wręcz przeciwnie. Wąż-Panna jest również bardzo przywiązany do swojej pracy, zwłaszcza że nigdy nie traci z oczu swoich celów. Jeśli chodzi o jego własne zainteresowania, Wąż-Panna wykorzystuje niewyczerpaną energię, która często wywołuje podziw (lub zazdrość). Wreszcie można zauważyć, że Wąż-Panna doskonale kontroluje swoje emocje. Rzeczywiście, nawet jeśli później będzie go żałował, gdy się zestarzeje, Wąż-Panna zawsze faworyzuje swoją logikę przed swoim sercem, aby ratować pozory, nawet jeśli w zamian szkodzi uczuciom ludzi, których Wąż Wąż-Waga jest pogodną, uroczą i wysoce magnetyczną osobą. Inteligentny i wrażliwy, Wąż-Waga jest istotą z zasady. Nie przyznaje, że można przekraczać cnoty moralne, które są dla niego najważniejsze. Podczas swojej młodości Wąż-Waga docenia jego wygodę i często pozwala upływowi czasu, nie podejmując koniecznych wysiłków, aby wytrwać na polu studiów. Rzeczywiście, jedną z jego największych wad jest zadowolenie się powierzchnią rzeczy bez dążenia do pogłębienia wiedzy bardziej, niż uzna to za konieczne. Ze swoimi przyjaciółmi i rodziną, Wąż-Waga jest miłą i wyrafinowaną osobą. Wie, jak się uwieść i zawsze otacza się wieloma wiernymi przyjaciółmi. Jednak dobre wibracje, które odczuwa dzięki życzliwej obecności swoich krewnych, mogą również stać się przeszkodą: zbyt często Wąż-Waga ma trudności z podejmowaniem osobistych decyzji bez konsultacji ze swoją świtą. W rezultacie Wąż-Waga porzuca wiele pomysłów i projektów, które mógł sobie wyobrazić, zanim nawet położył kamień węgielny. Niemniej jednak Wąż-Waga ma rzadką zaletę polegającą na tym, że można wyciągnąć wnioski z jego doświadczeń, aby poczynić postęp w życiu. Jak każdy Wąż, który potrzebuje dojrzałości, by ewoluować, z wiekiem rozumie, jakie są klucze do jego osobistego sukcesu. W związku z tym, gdy dorasta, Wąż-Waga staje się bardziej otwarty i traci tendencję do systematycznego pozbywania się każdego, kto mógł chcieć podważyć jego projekty. Bardzo skomplikowany w miłości, Wąż-Waga często stawia poprzeczkę bardzo wysoko, tak że spędza pierwszą część swojego życia jako kawaler, a jeśli jest w parze, ma ciągłe poczucie niezadowolenia z powodu swojego Wąż Wąż-Skorpion jest uprzejmy, elegancki i głęboko namiętny. Roztropny, nawet z natury podejrzliwy, może czasem brakować tolerancji i wykazywać nadmierną sztywność. Wąż-Skorpion ogólnie ukrywa swoje prawdziwe uczucia za stwardniałą na zimno maską, podczas gdy w rzeczywistości jest głęboką i sentymentalną istotą. Czasami może stać się paranoikiem, zamieniając się w nadmiernie wymagającą i wręcz uczciwą osobę proceduralną. Wąż-Skorpion zazwyczaj woli zachować tendencję do odmowy przyznania się do czegoś, nawet nie poświęcając czasu na krytyczne i dokładne zbadanie omawianego tematu. Nawet w pozornie nieszkodliwych sytuacjach pytania, które Wąż-Skorpion zadaje swoim rozmówcom, nigdy nie są niewinne. Potajemnie bada i ocenia wszystko, co go otacza. Każda odpowiedź jest dokładnie sprawdzana przez jego wbudowany wykrywacz kłamstw, zanim skończy się w pudełkach jego pamięci, a gdy zestawiona z innymi kawałkami jego osobistej układanki, pozwala mu zobaczyć prawdę w dużym formacie i bez retuszu. Nieuchwytny Wąż-Skorpion ma również poczucie wrodzonej sprawiedliwości. Dlatego może zostać doskonałym policjantem, śledczym lub prywatnym detektywem. Jednak enigmatyczna i strategiczna natura Węża, w połączeniu z ambitną i dominującą siłą Skorpiona, pobudza go do nadmiernego przywiązania do własnej osoby i do niemal wyłącznego poszukiwania przyjemności i osobistych zainteresowań. Posiadając miłość, jego emocje są zawsze intensywne, Wąż-Skorpion można obsesyjnie skupić na idei. Jego pasja jest tak wielka, że jeśli jest naprawdę zakochany, jest zdolny zarówno do najlepszych, jak i do najgorszych. Jednak nawet jeśli chwilowo cierpi, jest on w stanie doskonale poradzić sobie z wieloma egzystencjalnymi obawami. Co więcej, reaguje gniewem tylko wtedy, gdy zostanie sprowokowany. Świetny rodzic, pragnie mieć dużą rodzinę, aby w pełni się Wąż Wąż-Strzelec jest enigmatyczną i pobudzającą istotą, w szczególności dzięki uwodzicielskiej mocy Węża, w połączeniu z ekstrawaganckim charakterem Strzelca. Wąż-Strzelec jest także owocem połączenia cierpliwości i strategicznego umysłu Węża, połączonego z idealizmem i porywczością Strzelca. Bardzo ambitny w swojej pracy, jego sukces zawodowy jest istotną częścią tego, co uważa za spełnione życie. Wąż-Strzelec jest nie tylko uczulony i nietolerancyjny na niesprawiedliwość i nierówności świata, ale jest również bardzo zaniepokojony kwestiami związanymi z równym rozpowszechnianiem wiedzy, edukacji i bogactwa. W rzeczywistości, wiedząc, że mimo wszystko jest bardzo egocentryczny, jeśli Wąż-Strzelec jest altruistyczny i charytatywny, to nie przez altruizm, ale przede wszystkim, aby wyglądać fantastycznie dla wszystkich. Co więcej, Wąż-Strzelec ma dość trudności z wyrażeniem swoich prawdziwych uczuć. W głębi duszy jest dumnym konserwatystą i zaciekłym obrońcą porządku społecznego i tradycyjnych wartości. Jednak Wąż-Strzelec zawsze będzie próbował ukryć swoje prawdziwe przekonania za pomocą kolorowej i powierzchownej fasady. Zakochany Wąż-Strzelec, namiętny, ale także autorytarny, pozostaje bardzo wymagający wobec ludzi, których kocha. Ma tendencję do dawania lekcji moralności i zachowania, nawet jeśli oznacza to dla niego zaniedbywanie rzeczywistości i uśpienie go przez złudzenia. Krótko mówiąc, Wąż-Strzelec, dla którego dobro osobiste jest najważniejsze, a ponad jego publiczne przywiązanie do wolności i równości są najświętsze, zawsze wie, kiedy i gdzie postawić nogi, aby osiągnąć sukces, za którym Wąż Wąż-Koziorożec obserwuje i docenia rzeczywistość z dokładnością i bez sztuczek. Jako świetny strateg, z powodzeniem realizuje swoje plany, aby osiągnąć swoje cele. W rzeczywistości Wąż-Koziorożec jest najsilniejszym Wężem, ale także najzimniejszym z Koziorożca. Bardzo głęboko, Wąż-Koziorożec jest w stanie przetestować zdolności intelektualne swoich towarzyszy, podchodząc do bardzo złożonych tematów w czasie, gdy jeden jest najmniej przygotowany. Jeśli Wąż-Koziorożec nie jest najbardziej sentymentalnym z jego towarzyszy, tak naprawdę kocha pieniądze tylko za siłę, którą wnosi, i zasadniczo pozostaje wierny swoim słowom i swoim zasadom. Nienawidzi też małostkowości. W chwilach gniewu może przejawiać obojętność tak samo zimną, jak i niewzruszoną. Jednak nawet jeśli przez większość czasu zachowuje to dla siebie, Wąż-Koziorożec pozwala spojrzeć na jego bogaty wewnętrzny świat. Zasadniczo realistyczny, jego wola podejmowania nowych projektów jest stale odnawiana. Znakomity doradca dla tych, którzy umieją go słuchać, analizuje i znajduje wady i cechy innych, nie zauważając ich nigdy. Zakochany Wąż-Koziorożec ma dla partnera tyle samo znaczenia, co jego wygląd. Często kusi go, aby wystawić swojego partnera na próbę, wzbudzając zazdrość w celu zmierzenia stopnia Wąż Inteligentny, ale podejrzliwy, Wąż-Wodnik marzy o swoich przyszłych wydatkach zamiast budować swój prezent. Wszechstronny, czasem dziecinny, Wąż-Wodnik może dosłownie zmienić swoje zachowanie z jednej sekundy na drugą. Wąż-Wodnik uwielbia hazard, rozrywkę, pieniądze i cielesną przyjemność. Jest świetnym uwodzicielem, który, jak wszystkie Węże, zawsze dostaje to, czego pożąda, nawet jeśli wynikająca z tego przyjemność jest krótkotrwała. Rozsądne, Wąż-Wodnik prawie zawsze kończy się na zemście za najmniejsze udręki, jakich doświadcza. Z wiekiem uczy się tolerancji i wreszcie akceptuje błędy innych, nie dlatego, że w końcu zmieniłby sposób myślenia, ale raczej lepiej wybaczyć własne wady. Zainteresowania Wąż-Wodnik są liczne, co nie pomaga mu znaleźć stabilności i spokoju. Wytrwały i obdarzony nieskazitelną pamięcią, nie zawaha się bezpośrednio wyrzec swojej słabości, bez zakładania rękawiczek. Zawodowo Wąż-Wodnik może być doskonałym krytykiem. Potrafi także przodować w finansach, mediach i rozrywce. Dobrze wiedzieć, że Wąż-Wodnik nigdy nie zapomina o krzywdach, jakich mógł doznać pewnego dnia. Pomimo ogólnie korzystnych efektów czasu w usuwaniu bolesnych wspomnień, Wąż-Wodnik nie może zapomnieć o zdradach z przeszłości. Jego nienawiść i niechęć pozostają wieczne i mogą go gryźć przez wiele lat, tworząc psychiczną przeszkodę w spełnieniu jego aspiracji. Na poziomie sentymentalnym, gdy jest zakochany, Wąż-Wodnik może czasami stać się zaborczy i terytorialny, nie pozwalając partnerowi na oddychanie bez jego formalnej Wąż Wąż-Ryby, spokojny i wszechstronny, jest najbardziej hojny ze wszystkich Węży i najbardziej ambitny z Ryb. Bardzo przywiązany do swoich przyjaciół, ceniony za swoje słodkie i pojednawcze towarzystwo. Bardzo intuicyjny i przyjemnie uczuciowy, Wąż-Ryby zawsze okazuje się być dobrze rozważany w społeczeństwie. Dwa połączone znaki astrologiczne Węża i Ryb nadają tej tajemniczej istocie subtelną siłę, zmieszaną z urzekającą gracją. Ponadto jego uczucia są niezwykle głębokie i gęste. Chociaż jego poczucie organizacji jest bardzo doceniane, Wąż-Ryby może być powolny lub dyletancki, ponieważ często pochłania go wiele snów na jawie. Zawsze wyrafinowany i często fantazyjny, Wąż-Ryby może stracić cenny czas przed podjęciem działania. Jest naprawdę bardzo ciekawy i zakochany w podróżach i odkryciach wszelkiego rodzaju, zarówno rzeczywistych, jak i fikcyjnych. Nawet jeśli często obwinia się go za lenistwo, jego mądre i trafne uwagi są zawsze brane pod uwagę. W swoim życiu miłosnym Wąż-Ryby zachowuje się wiernie i uważnie ze swoim partnerem, nawet jeśli niekoniecznie pokazuje to w swoich codziennych gestach. Napełniony odrazą perspektywą życia w monotonnym smaku rutyny, Wąż-Ryby będzie wolał schronić się w wyobrażonym równoległym życiu, niż przejść to, co uważa za nudne. Dobrej jakości sucha karma może być podstawą pełnowartościowej psiej diety. Jej wybór i zakup zazwyczaj wymagają przemyślenia i wysiłku. Większość opiekunów chce, aby zwierzak zajadał się ze smakiem, dlatego, kiedy pies nie chce jeść suchej karmy, pojawiają się pytania i wątpliwości. Czy jest jakaś szansa, żeby zachęcić wybrednego psiaka do jedzenia? Jakich działań unikać? Podpowiadamy! Suchy pokarm w diecie psa W przeciwieństwie do kotów psy mogą na co dzień, bez konsekwencji dla swojego zdrowia, spożywać suchy pokarm. W zależności od modelu żywienia wybranego przez opiekuna może ona być albo podstawą diety, albo elementem tak zwanego żywienia mieszanego. Polega ono na podawaniu jednocześnie zarówno karmy suchej, jak i mokrej. Ze względów ekonomicznych karma w formie suchej jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które mają duże psy lub mieszkają w domu z większym stadem czworonogów. Warto wybierać taką, która jest bezzbożowa, dostosowana do grupy wiekowej psa i bogata w niezbędne składniki odżywcze. Czasem jednak zdarza się, że mimo starannego wyboru pies nie chce jeść suchej karmy. Pies przestał jeść suchą karmę – co robić? Niechęć do pobierania pokarmu jest szczególnie niepokojąca, kiedy pojawia się nagle. Jeżeli twój pies nie chce jeść suchej karmy, mimo że do tej pory bardzo mu smakowała, trzeba wykluczyć przyczyny medyczne. Spadek lub brak apetytu jest bardzo powszechnym objawem wielu różnych problemów zdrowotnych. Jeżeli pies nie chce jeść suchej karmy, może mieć problem z uzębieniem. Problemy z gryzieniem twardszego pokarmu są charakterystyczne dla stanów zapalnych dziąseł. Jeśli brak apetytu u psa utrzymuje się przez jakiś czas, dobrym rozwiązaniem będzie wizyta u lekarza weterynarii. Zdarza się, że pies nie chce jeść suchej karmy, ale badanie weterynaryjne potwierdza, że jest zdrowy. Jaka może być przyczyna odmowy? Wszystko zależy od okoliczności, jednak warto rozważyć kilka najczęstszych powodów: pies nie jest głodny – zwierzęta, które podjadają między posiłkami, nie mają zazwyczaj chęci i motywacji, aby zjeść pełny posiłek o odpowiedniej godzinie;karma jest nieświeża lub zwietrzała – pożywienie, które jest źle przechowywane, szybko wietrzeje, a nawet może się zepsuć, np. spleśnieć. Brak ochoty na jego zjadanie jest wówczas całkowicie uzasadniony;karma jest nieodpowiednia dla psa – na rynku są dostępne różne rodzaje karmy dla psów. Jeżeli twardość i wielkość granulek są źle dobrane do budowy anatomicznej psa, to ich jedzenie może być zwyczajnie niewygodne lub niemożliwe. Pies nie chce jeść suchej karmy – jak temu zaradzić? Jeśli wybrałeś dla swojego psa suchy model żywienia, a zwierzak protestuje, to z pewnością szukasz sposobu na zmianę tego stanu rzeczy. Istnieje kilka sposobów na przełamanie niechęci twojego czworonoga do zawartości miski. Najpierw trzeba jednak zdiagnozować, w czym dokładnie leży problem. Wybór odpowiedniej karmy dla psa Zdarza się, że pies nie chce jeść suchej karmy, bo fizycznie jest to dla niego niemożliwe lub bolesne. Ważne jest, aby karmić psa pokarmem dopasowanym do jego fizycznych możliwości. Zawsze wybieraj taką karmę, której granulki są dla pupila możliwe do zjedzenia. Pieski małych ras mogą mieć problemy z gryzieniem dużych i twardych fragmentów jedzenia, dlatego najlepiej wybierać dla nich karmę o drobniejszych granulkach. Psy ras brachycefalicznych (z krótszymi pyskami) na przykład buldogi francuskie czy mopsy, mogą mieć problemy mechaniczne z jedzeniem pokarmu. Warto zapewnić specjalne miski i dopasować jedzenie do specyfiki ich anatomii. Higiena podawania posiłków Nie każdy pies, który dostaje suchy pokarm, ma na niego ochotę. Niechęć zwierzęcia może wynikać z tego, że podawana mu karma jest zwietrzała lub po prostu nieświeża. Ze względu na to, że najbardziej opłacalne finansowo są duże opakowania, wiele osób decyduje się na kupno większych worków granulatu, które są zdecydowanie nieadekwatne do rozmiarów zwierzęcia. Zawsze kupuj tylko tyle karmy, ile twój pies będzie w stanie zjeść przez trzy miesiące. Po tym czasie pokarm nie tylko wietrzeje i traci smak. Na granulkach zaczynają rozwijać się niebezpieczne mikroorganizmy, które przy dłuższym spożywaniu mogą być toksyczne. Karmę przechowuj w suchym i zaciemnionym miejscu. Staraj się nie nakładać jej rękami. Zdecydowanie lepszy będzie specjalny kubeczek, który pozwoli na odmierzanie codziennych porcji. Wprowadzanie rytuału jedzenia Podjadanie przekąsek między posiłkami sprawia, że pies niemal nigdy nie jest głodny. Dokarmianie lub trzymanie karmy cały czas w misce to bardzo zła strategia. Warto wypracować w domu rytuał jedzenia. Niech zwierzak dostaje miskę zawsze w konkretnych godzinach i w konkretnym miejscu, wtedy nie będzie odmawiać jedzenia. Oczywiście można w ciągu dnia podawać zwierzęciu zdrowe smakołyki. Wybieraj zdrowe przysmaki w postaci suszonego lub liofilizowanego mięsa. Bardzo ważne jest jednak to, aby ich wartość energetyczną włączyć do codziennego limitu kalorii. W ten sposób zwierzak nie będzie tracił apetytu przed obiadem. Pies nie chce jeść suchej karmy – podsumowanie Pełnowartościowy suchy pokarm dla psa może stanowić podstawę jego diety. Jeżeli szczenię lub dorosły pies nie chcą jeść suchej karmy, warto skontrolować, czy jest ona świeża i odpowiednio przechowywana. Ważne także, aby karma była dostosowana do wieku i anatomii zwierzaka, zwłaszcza budowy układu pokarmowego. Pamiętaj, jeśli twój pies odmawia jedzenia i jest osowiały, jak najszybciej udaj się do lekarza weterynarii. Fanom reportażu Wojciecha Jagielskiego nie trzeba przedstawiać. Autor książek reporterskich z różnych stron świata „Modlitwy o deszcz”, „Wież z kamienia”, „Nocnych wędrowców”, „Wypalania traw” czy „Wszystkich wojen Lary”. Zdobywca licznych prestiżowych nagród nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz MediaTorów, czyli nagrody przyznawanej osobom, które zdaniem studentów dziennikarstwa swoją działalnością medialną odciskają piętno na kartach historii. Obecnie współpracownik Tygodnika Powszechnego. Z Wojciechem spotkałem się w jednej z krakowskich kawiarni by porozmawiać o jego ostatniej książce Na wschód od zachodu, egoistycznym pragnieniu wolności, duchowej turystyce, utopiach i rewolucjach. Do wywiadu załączyłem zdjęcia Jacka Garofalo, który w 1971 roku obserwował hipisów w Indiach. Wojciech Jagielski w Dharamsali Fot. Anna Wolanin Dla wielu recenzentów temat Pana ostatniej książki „Na Wschód od Zachodu” był zaskakujący. Reporter wojenny pisze książkę o hipisach. Czy Pan, przebywając na tych wszystkich frontach, wśród mudżahedinów z Afganistanu czy Czeczenii, wśród wojennych weteranów z Armii Bożego Oporu, po prostu gdzieś w głębi duszy za hipisowskim stylem życia nie tęsknił? To była raczej chęć poznania. Im coś jest bardziej niepojęte, tym bardziej ciekawi, tym bardziej człowiek chce się temu przyjrzeć, zrozumieć. Zresztą nigdy nie miałem wrażenia, że piszę wyłącznie o wojnach. Zanim zabierałem się za pisanie książki, musiałem sam sobie odpowiedzieć na pytanie, o czym jest ta historia afgańska, czeczeńska lub ugandyjska, której byłem świadkiem i o której chcę opowiedzieć. O czym ona naprawdę mówi, z czym się kojarzy. Wojenne były tylko scenografie, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby opowiadać o wojnie jako takiej. Wojny były tylko narzędziem do opowiedzenia historii o ludziach. Z jednej strony, moja nowa książka jest faktycznie inna. Z drugiej – wcale według mnie nie różni się aż tak bardzo od wcześniejszych. Wojen, faktycznie, jest tu mniej. Zawsze dla każdej opowieści starałem się znaleźć najlepszą dla niej formę, najwłaściwszą. Afganistan różni się w końcu od Południowej Afryki. Inna jest też melodia opowieści afgańskiej, a inna południowoafrykańskiej. Ale czy ten pozbawiony wojen świat z wyobrażeń hipisów Pana nigdy nie kusił? Nie, nigdy nie uważałem naszego zachodniego świata za doskonały, ale nigdy też nie uważałem, że jest on tak paskudny, by szukać sobie jakiegoś innego miejsca. W ogóle uważam, że szukanie tego najlepszego miejsca na ziemi nie musi koniecznie oznaczać przemieszczania się w przestrzeni. Nie musi być ucieczką. Jeżeli coś nie pasuje, czasami lepiej dojść, co jest tym cierniem i z tym się zmierzyć, spróbować go usunąć, a nie rzucić wszystko w diabły i liczyć, że gdzie indziej wszystko będzie łatwe. Portret hipisa o imieniu Sadou, Waranasi, 1971, fot. Jack Garofalo No właśnie, można by powiedzieć, że jest w twoich bohaterach pewien egoizm. Zostawiają wszystko, skupiają się wyłącznie na sobie i jadą szukać… czego? Utopii? Oni nie nazwaliby tego utopią, ale wyobrażali sobie coś, co my moglibyśmy utopią nazwać. Oni mieli wyobrażenie tego szczęśliwego miejsca, o którym czytali, o którym tyle słyszeli. Chcieli po prostu sprawdzić, jak tam jest. A uważali, że na Zachodzie nigdy nie znajdą tego, co kojarzyło im się ze szczęściem i dobrym życiem. Uznali, że Zachód jest raz na zawsze skończony, bo oddał się sprawom materialnym i zapomniał o wszystkim, co się wiąże z duchowością. Nie pamiętali, że zaledwie kilkanaście lat temu skończyła się makabryczna wojna światowa, która zburzyła świat ich rodziców. Nic dziwnego, że po wojnie marzyli wyłącznie o małej stabilizacji. Dla rodziców hippisów ta stabilizacja, dostatek, przewidywalność losu oznaczała największe szczęście. Ich dzieci tego nie chciały. Tak, niczym nieograniczona wolność jest bardzo egoistyczna. Często przechodzi, czasem w niezauważony sposób, w samotność. Wolność oznacza wyzbycie się związków. Każdy związek ogranicza. Rezygnacja ze związków oznacza jednak samotność. To była bardzo egoistyczna postawa, ale czy lepszym jest podporządkowanie się oczekiwaniom innych i poświęcenie swojego życia tylko po to, by inni byli z niego zadowoleni? Ja ich nie osądzam. Ja mam też takie wrażenie, że trochę opisujesz ginący gatunek podróżnika. Dziś, gdyby młody człowiek decydował się na taką podróż, to pewnie wyruszyłby uzbrojony w kamerkę go pro z life streemem, telefon ze stałym podpięcie pod Instagrama, YouTube i Facebooka. Dziś odpięcie się od systemu wydaje się dużo trudniejsze. W tamtych czasach wyjazd do Indii – tak bywało jeszcze nawet w połowie lat 80 – oznaczał odcięcie się, zerwanie z tym wszystkim, co stanowiło o świecie Zachodu. Komunikacja z domem była o niebo trudniejsza. Dzisiaj zmienił się cały świat. Ci sami ludzie, którzy dzisiaj nawet w podróży nie rozstają się ze swoimi telefonami, w latach 60. postępowaliby pewnie podobnie jak hipisi. A z kolei hipisi, mając wtedy te wszystkie wynalazki, zachowywaliby się jak ci dzisiejsi. Myślę, że większość z nich gnała w świat pragnienie zmiany. Ale czym to się różni od pobudek dzisiejszego podróżnika, który wyrusza w drogę, żeby w pół roku przejechać świat dookoła? Albo zobaczyć Antarktydę. Ciekawość, chęć poznania czegoś innego. Ich sytuacja była o tyle lepsza, że zaraz za Stambułem zaczynał się świat tak zupełnie inny niż ten, w którym żyli, bardzo szybko doświadczali tej odmienności. Dziś, gdy świat przemienił się w globalną wieś, trudno znaleźć już takie miejsce diametralnie inne od wszystkiego. Ciężko dziś o miejsca na wyłączność. Wszystko jest dostępne w Internecie. Może i uda się znaleźć, jakieś swoje miejsce, ale w momencie, gdy pochwalisz się tym na blogu, to traci ten magiczny charakter. To prawda. Co więcej, proces ten zapoczątkował pewien hipis, Tony Wheeler, który założył Lonely Planet i zepsuł te wszystkie wyjątkowe miejsca, opisując je w swoim przewodniku. Szczęśliwie nic nie jest dane raz na zawsze. Ta potrzeba posiadania czegoś na wyłączność jest silniejsza niż cokolwiek innego. Nie mogłem się nadziwić, skąd wzięli się na przykład wędrowcy, którzy na cel podróży wybrali Rosję. A na przełomie wieków pojawiło się mnóstwo młodych ludzi, którzy zmierzali do Rosji i po Rosji z taką samą determinacją jak hippisi zmagający się z Iranami, Afganistanami, żeby dotrzeć do Indii. Uważam, że w podróży powinno się jednak mieć jakiś cel. Dla podróżników w Rosji często był nim Bajkał. Wyobrażam sobie, że jadąc przez Rosję, ma się to poczucie wyjątkowości, wyłączności. Przestrzeń rosyjska jest tak rozległa, że podróżnik musi odnosić wrażenie, że cały świat został stworzony wyłącznie dla niego. Wspomniałeś o tej kategorii „inności”. U Kamal i Świętego widać, że do przodu pcha ich poszukiwanie jakiejś transcendencji. Kamal – tak. Święty szukał jakiegoś miejsca, gdzie by mógł żyć po swojemu. Znalazł je na plażach Goa. Żył tak przez 40 lat., ale to miejsce zmieniło się na tyle, że przestał się tam czuć jak w domu i uznał, że musi się stamtąd wynieść. Mam wrażenie, że nigdy nie szukał wielkiej przemiany duchowej. W gruncie rzeczy jego życie aż tak bardzo się nie zmieniło. Przeniósł się z Amsterdamu do Indii, chodził w sandałach, a nie w zimowych butach, w spodniach z lnu zamiast jeansach. Żył tak jakby chciał żyć w Amsterdamie, tyle że na swoje miejsce na ziemi wybrał Indie. To po co w takim razie do tych Indii? Indie były wtedy bardzo wśród młodych ludzi modne. Nauki w Katmandu, 1971, fot. Jack Garofalo A czy nie jest trochę tak, że orient przez to, że kusi tą odmiennością, innością również świata religijnego, to kreuje takie wrażenie, że to, co autentyczne znajduje się poza tym, co znamy? Religioznawcy zauważyli, że gdy spotykamy się z innym światem symbolicznym, z rzeczywistością diametralnie różną od naszej, to nawet nasze ciało reaguje w sposób nieświadomy dla nas. Zaczynamy się pocić, tętno skacze nam w górę. Ta inność jest wyzwaniem. Rodzi się fascynacja. Myślę, że tak. Tajemnica zawsze jest obecna w wierze, w duchowości. Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale czy to nie jest tak, że świat Zachodu coś utracił? Na pewno tak. I myślę, że coraz bardziej zdaje sobie sprawę, jak dotkliwa jest to strata. Stracił nie tylko tę duchowość, ale również poprzez jej utratę, poczucie wspólnotowości. Dziś żyjemy w tłumie w pojedynkę. Wyrasta to w jakiś sposób z takiego rozumienia ,wolności, jak pojmowali ją hipisi z tamtych czasów. Liczy się tylko moja wolność, a to oznacza, że wspólnota nie ma do mnie dostępu. Wspólnota w sensie narodu, państwa, ale nawet rodziny. Wielu z nich nie zakładało rodzin. Spotkałem starych hipisów, którzy w Indiach mieli dzieci, wiedzieli o ich istnieniu, ale do ich istnienia się nie poczuwali. Wolność wyklucza też poczucie odpowiedzialności za kogoś. Sami więc skazywali się na samotność. Byłem zafascynowany hipisami, odkąd o nich usłyszałem. Byłem ich strasznie ciekaw. Jak to jest, gdy się odrzuci wszystkie te oczekiwania innych wobec własnej osoby? Czy dopiero wtedy człowiek czuje się szczęśliwy? Czy czuje się wyzwolony? Chciałem się tego od nich dowiedzieć. I wiele, wiele innych spraw…to jak wyglądali, jakiej muzyki słuchali… W grę wchodziły też substancje psychoaktywne, które mogły zarówno tą fascynacje, jak i alienacje pogłębiać. Wiemy, że wpływają na podatność na sugestie, że silnie oddziaływają na procesy socjopsychiczne. Wiemy o tym dzisiaj. Oni sami nie mieli tej świadomości. Mówiono im, że używając tych substancji, przyspieszasz swoją drogę do poznania. Podchodzili więc do tego bardzo ufnie. Wydawało im się, że są bliżsi zbawienia, tej nirwany, tego punktu docelowego. Potem sami byli często zdumieni i przerażeni, dokąd to ich zaprowadziło. Święty z ogromną goryczą mówił o sobie i o swoich rówieśnikach, że w pewnym momencie stali się dzieciobójcami. Żeby sami przetrwać, szmuglowali narkotyki i sprzedawali je tym, którzy zafascynowani nimi próbowali ich naśladować, iść w ich ślady, do nich się upodobnić. Sprzedawali im w dodatku nie marihuanę czy haszysz, ale najsilniejsze i najszybciej uzależniające narkotyki. Przed zastrzykiem z heroiny, Goa, 1971, fot. Jack Garofalo Paradoksalnie hipisi wyobrażali sobie Indie, jako miejsce nieskażone kapitalizmem, co dodatkowo wspierała polityka “trzeciej drogi” Nheru. A co może być bardziej kapitalistycznego niż przemyt? Sprowadzać i sprzedawać z zyskiem towary, których w jednym miejscu jest nadmiar, a gdzie indziej ich brakuje. Odrzucając kapitalistyczny porządek i wartości, hipisi, zmieniali się w kapitalistów, by móc funkcjonować w świecie, który uznali za zaprzeczenie kapitalizmu, materializmu. W dodatku niczego nawet nie produkowali, ale zarabiali na spekulacjach. jak na giełdzie. Był taki film polskiego dokumentalisty, Michała Marczaka, Fuck for Forest, o radykalnej grupie skandynawskich hipisów, którzy, jak twierdzą z miłości do natury, kręcąc porno i zbierają pieniądze na pomoc Indianom w Amazonii. W tym filmie jest jedna bardzo uderzająca scena, w której reprezentanci tej grupy jadą do Indian i swoją moralnością, podejściem do używek i spraw seksualnych, tak szokują autochtonów, że oni ich wyrzucają. Miałem podobne wrażenie, czytając o hipisach w Twojej książce. Na swoje potrzeby stworzyli swoje własne wyobrażone Indie, nie zważając na jej mieszkańców. Wiele razy słyszałem podobne opowieści z ust hipisów, jak i hindusów, którzy ich spotykali. Wygląd hipisów i ich zachowanie szokowały tubylców. Wschodnie społeczeństwa są szalenie konserwatywne, przywiązane do tradycji, często w naszym rozumieniu pruderyjne. Ich normy obyczajowe zakazywały niemal wszystkiego, co sobą reprezentowali przybysze z Zachodu. A ci w dodatku tłumaczyli miejscowym, że przyjechaliby być tacy sami jak oni! Waranasi, 1971, fot. Jack Garofalo Człowiek jest jedynym zwierzęciem, któremu nawet jak jest bardzo dobrze, to opuszcza swoją niszę ekologiczną, by eksplorować. To, co jednak mnie zdumiewa, to że ludzie, którzy poświęcili często wiele czasu na poznanie religii, języka i kultury mają jednak chyba cały czas świadomość, że nie potrafią wejść w ten świat do końca. W hinduizmie, przy całym jego ogromie, dominuje przeświadczenie, że hindusem trzeba się urodzić. Z pewnością nawet najbardziej zauroczeni religijnością Wschodu musieli gdzieś tam w głębi siebie czuć jakieś niedopasowanie. Bez wątpienia. Jednym z tych najszczęśliwszych miejsc dla hipisów były plaże Goa, ale nawet w latach 80., kiedy sam zacząłem tam jeździć, miejscowych nie spotykało się zbyt wielu. Ich obecności wcale sobie nie życzyli przybysze z zachodu. Nie chcieli ich krępować ani czuć się w ich obecności skrępowani, osądzani, obgadywani. Młodzi z Amsterdamu, Hanoweru, Londynu pojechali na plaże Goa, by je zająć dla siebie i utworzyć na nich swoją własną republikę. I tylko dla siebie. Jaki to jest paradoks. Hipisi na swoje miejsce w Indiach wybrali Goa, miejsce o tak silnej europejskiej przeszłości i do tego katolickie. Oni wiedzieli, że Goa jest czymś pomiędzy Indiami a Europą. Że swoim zachowaniem mniej będą razić goańskich katolików niż raziliby na przykład braminów z Maharasztry. A osada Auroville? Czy to, że mieści się w Puducherry jest przypadkiem? Stworzono ją nie w Zachodnim Bengalu czy Tamilnadu, ale właśnie w Puducherry, gdzie rządzili Francuzi. Na plaże Goa z Delhi było bliżej i prościej. Do Puducherry trzeba było przebijać się przez cały półwysep. Myślę, że między innymi właśnie dlatego Auroville powstało dopiero pod koniec lat 60. Mam wrażenie, że hipisi uciekali od Zachodu, ale szukali na Wschodzie czegoś rozpoznawalnego, jakiegoś punktu odniesienia. Zachodu się nie wyrzekali tak do końca. Chcieli pozbyć się z zachodu tylko tego, co im nie pasowało. Chcieli też zabrać ze sobą to, co miłe, dobre, bezpieczne. Myślę, że gdyby wybrali ucieczkę na Saharę, na pustynię, to by jednak nie wytrzymali. Ale Goa? Życie nic nie kosztowało, drobniaki, łatwo, przyjemnie. Między innymi to właśnie dlatego postanowiłem wprowadzić do książki Kamal. Ona przeszła rzeczywistą, radykalną duchową przemianę, o której hippisi tylko gadali. Zdając sobie sprawę, że przez hindusów nie zostanie uznana za swoją, nie przebiera się za nich, nie udaje. Przejęła jednak z tej „wschodności” tyle ile mogła. Żyje w aśramach, ale nie przystała do sannjasinów, nie zadaje się z sadhu. Była jedynie ich sąsiadką w grotach u źródeł Gangesu. Potrzebowała tego, innego sposobu życia. A większość hipisów, którzy opowiadali mi o własnej potrzebie zmiany, tak radykalnej wcale nie potrzebowali. Chcieli po prostu znaleźć miejsce, gdzie mogliby żyć, jak chcieli. Goa, Katmandu, Manali, Dharamsala czy Waranasi. Waranasi zawsze było miejscem niezwykłym. Jeśli się tam osiedli, człowiek ma zaraz wrażenie, że nie tylko różni się od zachodu, ale przeniósł się w czasie. Przecież to miasto żyje od kilku tysięcy lat! Jak można w tak prawdziwym miejscu udawać kogoś, kimś się nie jest i kim stać się nie może. W takich miejscach można pozostać jedynie widownią. I dziękować Bogu, że dostało się taką szansę Ludzie z ulicy powiedzieliby pewnie, że w przyszłym wcieleniu to już na pewno będzie hindusem/hinduską. Goa, 1971, fot. Jack Garofalo Może oni też tak myśleli? Czuli się kimś pomiędzy światami i im to odpowiadało. Ale myślę, że znaczenie miały też rozległość kraju i niskie, żadne koszty życia w nim. I cierpliwość Indii wobec tych odmienności. I to, że w Indiach droga się urywała. Nie było dokąd jechać dalej. Do komunistycznych Chin? W Wietnamie trwała wojna, Tajlandia była tuż tuż. Jeśli jechali dalej to do Indonezji, na Bali. Byłem tam nie tak dawno i rozumiem, że mogło ich to miejsce przyciągać. Hipisi w Ameryce wzrastali na lekturze bitników, sprzeciwie wobec imperialnej polityki swojego kraju i wojny w Wietnamie. Skąd jednak takie silne odrzucenie swojej własnej kultury u Polki (Kamal) i Holendra (Święty)? Po tamtym buncie z lat sześćdziesiątych młodzi ludzie nie kontestowali już tak radykalnie świata swoich rodziców. Były podejmowane różne próby, równie idealistyczne i często naiwne, ale nigdy nie przerodziły się w masowy ruch. Taką próbą, może najbliższą tej z lat sześćdziesiątych były ruchy antyglobalistyczne. Gdzie by się nie zbierały szczyty G7, tam zawsze dochodziło do protestów, zamieszek, które nosiły echo buntu młodzieżowego lat 60. Z tych współczesnych protestów narodziła się np. hiszpańska partia Podemos. Ale ten gniew się jednak gdzieś rozmył. Może współczesne państwa i społeczeństwa wypracowały skuteczne sposoby, by na tyle pacyfikować tego typu bunty, że one nie stanowią już zagrożenia? Może sprawił to ten wirtualny świat, który stworzyliśmy? Arabowie skrzyknęli się przez media społecznościowe i przeprowadzili rewolucje. To, że nie potrafili później niczego stworzyć to inna kwestia, ale arabska wiosna była buntem młodzieży przeciwko starym porządkom. Oni wykorzystali te instrumenty, które być może rozbroiły bunt na zachodzie. Dziś, gdy człowiekowi coś nie pasuje w życiu, nie wyjeżdża do Indii, ale często przenosi się do świata na Facebooku. To jest dzisiejsza plaża goańska, gdzie wszyscy są młodzi, piękni, słuchają tej samej muzyki, wyznają te same wartości. Obcym do tego świata można zabronić wejścia, można ich skreślić z grona przyjaciół, znajomych. To jest też wielkie zagrożenie. To prawda. Grozi alienacją. Zamykając się w świecie internetowo społecznościowym, człowiek po jakimś czasie jest przekonany, że wszyscy myślą jak on. Aż nagle, okazuje się, że jest ich tylko garstka, a większość myśli inaczej. Rozczarowani i obrażeni na świat znów mogą wycofać się do swojej przestrzeni, udać się na taką emigrację wewnętrzną, do której przenosili się ludzie w Polsce w latach osiemdziesiątych, niegodzący się z istniejącymi porządkami, ale nie mający tyle odwagi czy wyobraźni, by zaprotestować, przyłączyć się do buntowników. Ta emigracja wewnętrzna nie jest żadnym rozwiązaniem, bo świat rzeczywisty prędzej czy później wkroczy w ich świat i go zniszczy. Odnoszę wrażenie, że dziś młodzi wsysani są przez system, albo uciekają w wewnętrzną emigrację do świata wirtualnego. Hipisi w hotelu w Kabulu, 1971, fot. Jack Garofalo Zawsze jest też kwestia tego, że młodzi dystansują się od świata starych. Hipisowski pacyfizm z rykiem zakończył nihilistyczny punk. Również syn Kamal, pomimo jej starań, wyrasta nie na sadhu, a na biznesmena. Ona chciała przede wszystkim, by jej syn ukształtował się sam, a nie przez system, formujący ludzi według swoich potrzeb. Kamal uważa, że szkoła dla małych dzieci jest złem, że nie powinno się posyłać do niej dzieci, zanim nie skończą dziesięciu lat, bo zabija w nich kreatywność, niezależność. Lhamo wyrósł na chłopca niezwykle kreatywnego i pewnego samego siebie. Kamal nie poniesie porażki, jeśli wychowany przez nią według jej wartości syn postanowi na przykład przenieść się na Zachód i żyć po zachodniemu. Przegra, jeśli mu tego zabroni. “Indie to tysiące spraw. Przekleństwo i wyzwolenie, tworzenie i destrukcja, studnia bez dna. W Indiach ktoś nie dostatecznie przygotowany traci grunt” pisał Tiziano Terzani w “Koniec jest moim początkiem”. Duch słynnego włoskiego dziennikarza wydawał mi się bardzo obecny w Twoim reportażu. Pod koniec życia Terzani, który mieszkał przez pewien czas w aśramie, otrzymał imię „Anam”, czyli dosłownie “ten bez imienia” zupełnie jak Pana bohater Święty Nikt. Tak naprawdę odkryłem dla siebie Terzaniego dopiero niedawno, już po napisaniu książki. To prawda, Indie mogą dać człowiekowi wszystko. Pod warunkiem jednak, że będzie chciał z tego skorzystać. Słyszę pieśń Lennona „instant karma”. Może Indie są takim samym przyspieszaczem jak LSD? Odkrywa się w nich to, nad czym zwykle w życiu nie ma się czasu zastanowić. A może to wcale nie Indie, tylko podróż? Goa, 1971, fot. Jack Garofalo Karma nie wraca. I to nie jest wyrzut, to nie jest pretensja. To jest fakt. Wiara w powracającą karmę to po pierwsze myślenie magiczne, trochę jak plucie przez ramię, gdy czarny kot przetnie Ci drogę. Po drugie jest to teoria wysnuta na podstawie błędnych interpretacji wielkiej mądrości buddyzmu tj. prawa przyczyny i skutku. Wiara w karmę czyli tajemnej sprawiedliwości, która odpłaca za nasze krzywdy to takie trochę tuczenie naszego cienkiego jak przecinek duszka zawiści i zemsty. Tuczenie tak skuteczne aż przerodzi się on w spasłego wieprza, który zasłoni nam cały trzeźwy ogląd na świat. Dlaczego o tym piszę? Bo wiara w karmę to chęć zemsty, a zawiść i negatywne uczucia ranią i krzywdzą wyłącznie jego nosiciela. Jeśli więc jesteś osobą skrzywdzoną to lepiej to przeczytaj. Oczywiście to, że wiara w sprawiedliwość, karmę i inne rozsypywanie soli czy tłuczenie luster ma tyle samo sensu co wiara w krasnoludki. I nie powinno to nikogo w XXI wieku dziwić. Żadne zabobony, żadne magiczne zaklinanie rzeczywistości nie ma naukowego i realnego wytłumaczenia, nie ma na nie dowodów. To taki trochę zaścianek, który wlecze się za nami z XIX chłopskiej wsi i nie chce odpuścić. Ale nie o tym dziś. Zostawmy zabobony i wróćmy do nieszczęsnej karmy . Karma w postaci mściwej “suki” – bo tak o niej ciągle słyszę – to nic innego jak mściwa sucz, która mieszka w nas samych. Ta mściwa sucz zatruwa tylko i wyłącznie osobę, która rozdrapując rany i pragnąc zemsty czeka w napięciu, aż coś złego spotka oprawcę. Sprawiedliwość jest dobra. Sprawiedliwość jest potrzebna. Jednak czystej sprawiedliwości na świecie nie ma i nie będzie. Nie ma na to szans. Wiesz dlaczego? Ofiara czy oprawca? Bo nasze poczucie krzywdy jest subiektywne, a im bardziej grzebiesz w ranie, tym mocniej ona się jątrzy. To, że Ty kogoś uważasz za oprawcę, nie znaczy że tak do końca jest. Znam osoby, które z premedytacją ranią, kłamią, manipulują, krzywdzą i z pełnym przekonaniem wierzą, że to ich ofiary spotka kara. Kara za nieposłuszeństwo, za odwagę postawienia się, za prawdomówność, za domaganie się równego traktowania czy szacunku. I uwierz, te osoby nawet nie widzą, że to one są oprawcami. Czyja więc karma jest tą prawdziwą? Karma na którą czeka oprawca, czy ofiara? I czyja subiektywna wersja może zostać uznana za obiektywną? I naprawdę sądzisz, że karma wróci do osoby przebiegłej, cwanej, wyrachowanej, pozbawionej empatii? Myślisz, że socjopata, narcyz, oszust, złodziej czy gwałciciel w ogóle odczuje jakąkolwiek postać karmy? Że cokolwiek zrozumie? Że będzie miał chwilę refleksji? Nie. Znajdzie kolejną ofiarę, kolejny żer, kolejne pole do oszustw i pójdzie w innym kierunku. Gdyby karma wracała to… Teraz będzie ostro, ale na końcu zrozumiesz dlaczego mi zależy, żebyś Ty ofiaro przestała wierzyć w karmę. I dlaczego musisz ogarnąć to na tak drastycznym przykładzie. Gdyby karma wracała to wielu nazistów, którzy mieli na sumieniu tysiące żyć zamiast wylegiwać się na słońcu południowej Ameryki, skończyłoby na stryczku. Gdyby karma wracała nie byłoby nieszczęść. Nie byłoby zwłok dzieci regularnie chowanych do beczek na kapustę przez własnych rodziców. Nie byłoby tortur, nie byłoby sadyzmu albo byłoby tego tak dużo, że jeden zabijałby drugiego – na zasadach karmy rzecz jasna. Wyobraź sobie to realnie. Jak ta karma wraca do dzieciobójców? Jak to się dzieje, że dalej jest tyle krzywdy i nieszczęść? Wyjaśnisz mi na tej podstawie jak działa karma? A może działa tak, że ofiary gwałtów, morderstw, eksperymentów medycznych i tortur na to zasłużyły? Wystarczy głębiej nad tym pomyśleć, żeby zrozumieć, że karma rozumiana jako zemsta i bumerang krzywdy nie działa. Karma nie wraca, bo… Karma to zasada przyczyny i skutku. Sami kreujemy nasze życie poprzez wybory i działania jakie podejmujemy. To, że dzielimy się jedzeniem i ubraniami wcale nie znaczy, że ktoś inny podzieli się tym z nami. To nie działa na zasadzie wzajemności, to nie jest kołowrotek dla chomika. To jest odpowiedzialność za swoje działania i świadome kierowanie naszym życiem. Nie zawsze ma znaczenie, że się dzielimy, czasem większe znaczenie ma to z kim się dzielimy. Nie mamy wpływu na innych ludzi, ale własnymi wyborami możemy zmienić nasze życie. Karma to odpowiedzialność za własne decyzje, to kreowanie swojego życia. To pamiętanie, że każdy skutek ma przyczynę, ale nie są to przyczyny magiczne i jakieś zaklęcia. To wynik naszych własnych działań i wyborów. Karma to bezwzględna sucz, która trawi samą Ciebie Kto czeka na zemstę? Kto jej pragnie? Ktoś, kto się nie wyzwolił. Złość, zawiść, zazdrość i wszelkie emocje, które sprawiają, że pociesza Cię jedynie wizja zemsty i karmy, to Twój własny wór pokutny. Odszedł, zostawił Cię, być może zdradzał, oszukiwał finansowo, bił, pił na umór, manipulował, był socjopatą, narcyzem albo zrobił dziecko innej i uciekł od Ciebie. To boli – doskonale to rozumiem. Będzie jednak boleć bardziej jak będziesz myśleć czy spotkała go już kara. Po pierwsze to oznacza, że wciąż będziesz się w tym grzebać. Szukać go, śledzić na portalach, obserwować, wypytywać, a to tylko pokazuje jak zagrzebana wciąż w tym jesteś. Daj mu odejść i wyzwól siebie. Jeśli nie jesteś w stanie zapomnieć jego czy krzywd, które Ci wyrządził idź na terapię. Życie jego życiem i czekanie na karmę lub jej pomaganie to niezdrowy objaw, który zatruwa wyłącznie Ciebie. Wiem, że mówi mi się lekko. To fakt, nigdy nie byłam mściwa i jedyne o czym marzyłam, to żeby mój eks mąż jak już odszedł, to odszedł skutecznie, a nasze relacje były poprawne. I wyobraź sobie, że do tej pory nie mam spokoju. Nie ja odeszłam, nie ja oszukiwałam, nie ja okłamałam i jeszcze mi się dostaje. Bo ktoś tuczy swojego duszka (już chyba nie takiego małego) zemsty. I to jest kolejny dowód na to, że karma nie wraca. Nie zawsze pojęcie sprawiedliwości, które mamy w głowie jest obiektywne. Karma, która wraca Najlepsza karma w jaką możesz wierzyć, to ta, że dobro które sobie uczynisz będzie procentować. Tym dobrem jest wyzwolenie się z toksycznej plątaniny karmy jako zemsty, zawiści, kontroli cudzego życia. Ostatnio w jednej z grup pewna Pani, która przyznała, że od 10 lat jest w szczęśliwym związku, zastanawia się czy jej byłego, który kilkanaście lat temu wyrządził jej wiele krzywd, dosięgła sprawiedliwość. I przeraziłam się, że ta Pani po tylu latach wciąż myśli o swoim byłym. Przeraziłam się, że twierdzi iż jest w szczęśliwym związku, a zaprząta sobie głowę kimś, z kim nie jest od nastu lat. Ja nawet nie wiem czy mój chłopak z okresu liceum żyje. Choć mam nadzieję, że ma się dobrze (jeśli to czytasz – choć wątpię – pozdrawiam serdecznie), to jednak nie rozmyślam o nim. Jedyny facet, o którym rozmyślam to mój mąż. Jak zacznę myśleć o innym, to trzeba będzie iść na terapię par albo się pożegnać. To działa w dwie strony. Gdyby mój mąż cały czas myślał jak dokopać swojej byłej żonie to bym od razu mu zaśpiewała “Bye, bye, goodbye”, którą uwielbiały moje przedszkolaczki. No bo to byłby ten właśnie poziom. Zemsta jest słodka, ale nie tuczy Ja wiem, że czasem złość i rozgoryczenie przybierają na sile, tak że chcesz eksplodować. Wiem, że czasem po prostu ból jest tak silny, że chciałabyś żeby i sprawca go poczuł. Najlepszym wyjściem będzie terapia, ale jeśli nie masz jak na nią iść, to pozwól, że zacytuję Ci coś mądrego. “Bo czegóż emocjonalny, narcystyczny przemocowiec boi się najbardziej i najrealniej na świecie? Olewki, zignorowania, utraty KONTROLI NAD OFIARĄ, bo to oznacza, że stracił materiał do manipulacji, znęcania się i przyglądania skutkom swojego rażenia. Im bardziej Ty otwierasz oczy, widzisz kim był, zdrowiejesz i odważniej nazywasz sprawy po imieniu, tym bardziej jego zwichrowany mózg zaczyna się bać i lasować od samej świadomości, że jedynym uczuciem, jakie jeszcze w Tobie wzbudza, nie jest już nienawiść, ale zaledwie pogarda z domieszką obrzydzenia”*. Zatem, nie karm już dłużej tego duszka czy opasłego już wieprza marzeniem o powracającej krzywdzie (inaczej karma) czy magicznej zemście zesłanej przez Boga/los/fatum/Matkę Naturę itp. Otrząśnij krzywdy, strzep minione życie i ruszaj do przodu, bo zawiść trawi tylko Ciebie i wszystkie złe emocje, które w sobie nosisz nigdy nie pozwolą Ci normalnie żyć. z książki “Moje dwie głowy” Maja Friedrich 🐵 Roczny kalendarz Małpy - Lata i elementy urodzenia chińskiego znaku zodiaku Szczura według chińskiego kalendarza księżycowo-słonecznego:Horoskop osobowości MałpyW świecie biznesu dobrze byłoby być bardziej uważnym na to, co ma do powiedzenia Małpa, jego umysł był zawsze gotowy do znalezienia rozwiązań dla najbardziej skomplikowanych sytuacji. Osoba urodzona w roku Małpy może rzeczywiście zapewnić najlepszą profesjonalną poradę, pod warunkiem, że czuje się szanowana, słuchana i podziwiana. Jeśli kiedykolwiek jego słowo zostanie zakwestionowane, Małpa może zamiast tego zmienić się w manipulacyjną i pozbawioną skrupułów jego życiu miłosnym apetyt i ciekawość Małpy na nowe doświadczenia mogą przynieść mu tylko chwilową satysfakcję. Zamiast euforii wywołanej wspólną chwilą, tubylec chińskiego znaku zodiaku Małpy, rozdarty intensywnym pragnieniem wolności, zamiast tego zdecyduje się wystartować. Dopiero w drugiej części życia Małpa może wreszcie znaleźć lepszą równowagę i stabilność w swoim biznesie, mając nieopisaną miłość do pieniędzy, Monkey nieustannie poszukuje nowych pomysłów na wzbogacenie. Jego pewność siebie, urok, pomysłowość i praktyczny zmysł pomagają mu znaleźć kreatywne i skuteczne rozwiązania większości problemów, z którymi się są dumni z arogancji Małpy. Jego przeciwnicy nie wahają się odwrócić swojego namiętnego ducha przeciwko niemu. Ale Małpa nie ma kruchego umysłu i każda próba skrzywdzenia jego ego i spowolnienia go jest tak samo marnowana na jest strategiem o przyjaznej osobowości. Decydując się na to, może dzięki swemu urokowi i inteligencji przekonać i uwieść nawet najgorszego ze swoich także połączony horoskop Małpy z Baranem, Bykiem, Bliźniętami, Rakiem, Lwem, Panną, Wagą, Skorpionem, Strzelcem, Koziorożcem, Wodnikiem i oferty pracy i kariery Małpy (zodiak chiński)Komik, aktor, artysta, muzyk, piosenkarz, dyplomata, prawnik, adwokat, agent nieruchomości, sprzedawca galerii sztuki, fotograf, malarz, astrolog, rzemieślnik, osteopataPowodzenia MałpySzczęśliwe kolory dla MałpyFioletowy, czarnySzczęśliwe liczby dla Małpy1, 5, 9Znani ludzie i wybitne osobistości znaku MałpyGwiazdy urodzone podczas Roku MałpyLeonardo da Vinci, Paul Gauguin, Caligula, Jacques Chirac, Ernesto Che Guevarra, Ban Ki-moon, Robert Mueller, Haruhiko Kuroda, Jennifer Aniston, Louise Bourgoin, Michael Douglas, Tom Hanks, Macaulay Culkin, Dalida, Céline Dion, Alicia Keys, Kylie Minogue, Sıla, Justin Timberlake, Channing Tatum, Kim Kardashian, Ryan Gosling, Ronaldhino, Steven Gerrard, Gisele Bundchen, Yao Ming, Ashanti, Chris Pine, Krystian Zimerman, Didier Deschamps, Neymar Jr., 6lack, Jin (BTS member)Mecz miłości MałpyTrójkąt kompatybilności chińskiego zodiaku MałpyMałpa, Szczur i Smok są częścią pierwszego trójkąta zgodności chińskiej astrologii. Rzeczywiście, małpa, dziewiąte zwierzę zodiaku w chińskim kalendarzu, naturalnie dogaduje się ze Szczurem i 12 znaków zodiaku chińskiego horoskopu ma również tajemniczego przyjaciela: Wąż jest tajnym przyjacielem Małpy. Chiński znak zodiaku małpy jest niezgodny z Tygrysem.💖 Horoskop zgodności MałpyWskazówka astrologiczna: aby lepiej zrozumieć swój codzienny horoskop, niezależnie od konkretnej interpretacji obecnego chińskiego Nowego Roku, Małpa powinna monitorować dni i miesiące rządzone energicznym wpływem narodzin MałpySzczęśliwe kamienie chińskiego zodiaku Małpy: czarny szlachetny opal, czarny turmalin, cacholong, kocie oko, czysty kwarc, jaspis dalmatyński, diament, eudialyte, oko jastrzębia, złoto, diament Herkimer, agat mech, tęczowy fluoryt, selenit, septaria, gwiaździsty obsydian, żelazne oko, biały kalcyt, biały szlachetny opal, srebro🌳 Małpa DrewnaCharakterystyka: Jesteś Małpką Drewna, jeśli urodziłeś się w 1944 lub 2004 roku. W 2022 roku masz 78 lub 18 lat. Twój szczęśliwy numer to Wpływ żywioł Drewna w jego roku urodzenia sprawia, że Małpa Drewna jest bardziej estetą i bardziej elastyczną i altruistyczną osobą. Jest wesołą postacią, pełną humoru, która uwielbia dobre wino i cieszy się towarzystwem przyjaciół. Najbardziej roztropny wśród Małp, jego sukces zawodowy jest dla niego bardzo ważny. Małpa Drewna wie, jak być dyskretnym i nie mieszać się z sytuacjami, które nie dotyczą go bezpośrednio. Jego neutralność w obliczu konfliktów napotykanych w jego egzystencji jest wzmacniana przez jego praktycznego ducha, który zawsze inspiruje go do perfekcyjnego rozwiązania jego Drewna: kamień równoważący i olejek eteryczny🔥 Małpa OgniaCharakterystyka: Jesteś Małpką Ognia, jeśli urodziłeś się w 1956 roku. W 2022 roku masz 66 lata. Twój szczęśliwy numer to 33. Osobowość: Małpa Ognia jest najbardziej energiczna i najbardziej pewna wśród wszystkich Małp. Ma silny naturalny urok, który bardzo pomaga mu uzyskać łaski innych. Inteligentna, pragmatyczna i wykwalifikowana Małpa Ognia czerpie swoje motywacje z obrazu, który projektuje na swój osobisty sukces. Bardzo niewygodne ze starości, ten typ Małpy zrobi wszystko, by wyglądać młodziej. Innowacyjny i skoncentrowany na postępie Małpa Ognia ma wiele pomysłów w swoim dzieciństwie, które mogą nigdy nie stać się rzeczywistością, jeśli tylko będzie chciał zrobić wszystko sam. Co więcej, Małpa Ognia akceptuje pomoc innych tylko tak długo, jak może je zdominować dzięki swojemu analitycznemu umysłowi. Mimo, że pozostaje bardzo ujmujący i gotowy do kompromisu w miłości, Małpa Ognia ma wielkie trudności z zaakceptowaniem zdrady. Kiedy odczuwa rozczarowanie lub zły obrót życia, Małpa Ognia może łatwo zmienić nastrój i stać się mściwym wobec swojej Ognia: kamień równoważący i olejek eteryczny🗿 Małpa ZiemiCharakterystyka: Jesteś Małpką Ziemi, jeśli urodziłeś się w 1968 roku. W 2022 roku masz 54 lat. Twój szczęśliwy numer to 45. Osobowość: Małpa Ziemi jest bardziej dyskretna niż jego pozostali Małpi bracia i siostry. Jest ogólnie uczonym i prawdopodobnie najbardziej uczciwym z Małp, przynajmniej z wyglądu. Małpa Ziemi to bardzo dobry głośnik i urodzony uwodziciel, który dba o swój wygląd. Uzdolniony do handlu, doskonały negocjator, często można znaleźć Małpy w nieruchomościach, perfumach, handlu luksusowym, winie, rejsach lub w finansach i bankowości. Jeśli Małpa Ziemi może czasami sprawiać wrażenie bezinteresownej, nawet wielkodusznej, w rzeczywistości nigdy nie traci z oczu swoich osobistych zainteresowań. Jak wszystkie Małpy, Małpa Ziemi zawsze kończy się odzyskiwaniem jego inwestycji w taki czy inny Ziemi: kamień równoważący i olejek eterycznyCharakterystyka: Jesteś Małpą Metalu, jeśli urodziłeś się w 1920 lub 1980 roku. W 2022 roku masz 102 lub 42 lat. Twój szczęśliwy numer to 57. Osobowość: Małpa Metalu jest inteligentny, ambitny i zdeterminowany. Dumny i świadomy swoich licznych zalet, Małpa Metalu również łatwo traci nerwy, a nawet nadużywa swojej siły, jeśli ma taką możliwość. Rygorystyczny i pełen pasji w swojej pracy, nie waha się manipulować, aby szybciej osiągnąć swoje cele. Jeśli Małpa Metalu może, podobnie jak jego koledzy, odnosić sukcesy we wszystkich zaWodach, jest również uważany za pioniera, trendsettera i odkrywcę talentów. Jest poszukiwaczem złota w dosłownym i przenośnym sensie, bardzo swobodny w zaWodach artystycznych, aktor, grafik, ilustrator, choreograf czy współczesny Metalu: kamień równoważący i olejek eteryczny💧 Małpa WodyCharakterystyka: Jesteś Małpą Wody, jeśli urodziłeś się w 1932 lub 1992 roku. W 2022 roku masz 90 lub 30 lat. Twój szczęśliwy numer to 9. Osobowość: Małpa Wody ma tendencję do brania swoich marzeń w realia. Jest ekscentrykiem i twórcą, którego talent ogranicza tylko nadmierna emocjonalność i nieumiarkowany gust zachowania tajemnicy. Przyjemna, wyrafinowana i elegancka firma, Małpa Wody jest mniej rozmowna niż jego towarzysze. On woli działać w cieniu, aby rozwijać swoje zainteresowania i nigdy nie robi nic za darmo. Wykonywana usługa to należna Wody: kamień równoważący i olejek eterycznyChiński znak zodiaku MałpyGłówne cechy Małp Drewna, Ognia, Ziemi, Metalu i WodyChiński horoskop MałpyElementy chińskie, lata urodzenia i godziny chińskiego kalendarza, szczęśliwe kierunki, zgodność zodiaku (horoskop partnerski), filar przeznaczenia i planeta dla tubylców Roku Małpy

karma nigdy nie gubi adresu